Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Decyzja odchodzącej administracji prezydenta Joe Bidena w sprawie limitu czipów jest niedopuszczalna; wierzymy, że dojdzie do jej rewizji – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz.
To reakcja ministra obrony i wicepremiera na decyzję administracji byłego prezydenta USA Joe Bidena. Departament handlu w jego gabinecie zdecydował o ograniczeniu eksportu amerykańskich procesorów graficznych (czipów GPU) do niektórych krajów. Polska znalazła się w grupie krajów objętych limitami, a rocznie możemy liczyć na odebranie maksymalnie 50 tys. czipów. Obostrzenia dotyczą przede wszystkim zaawansowanych produktów firmy Nvidia o potężnych możliwościach, potrzebnych między innymi w projektach sztucznej inteligencji.
Zdaniem Kosiniaka-Kamysza decyzja ta szkodzi obu krajom. „Jest zła dla relacji polsko-amerykańskich, jest niesprawiedliwa dla polskiego zaangażowania i naszej przyjaźni. Wierzymy, że dojdzie do rewizji tej decyzji, podchodzimy z nadzieją do nowej administracji prezydenta Donalda Trumpa i liczymy, że ta zmiana się dokona” – mówił Kosiniak-Kamysz.
Wcześniej do zmiany niekorzystnej dla Polski decyzji wzywał wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Jednocześnie stwierdził jednak, że Unia Europejska powinna dążyć do technologicznej niezależności od zewnętrznych dostawców. „Narzucony przez USA limit dot. ograniczenia eksportu amerykańskich czipów sztucznej inteligencji nie wstrzyma rozwoju AI w Polsce w tym i w następnym roku; może być problemem w dłuższej perspektywie. Unia Europejska podejmuje dyskusję o suwerenności cyfrowej o dwadzieścia lat za późno. To powoduje, że możemy być tak kategoryzowani przez inne państwa, co nie powinno się było zdarzyć:” – mówił Standerski.
Ograniczenia w eksporcie GPU dotyczą wszystkich państw spoza 18 „kluczowymi sojusznikami”. Polska znalazła się poza tą listą, a ministerstwo cyfryzacji ujawniło, że władze USA nie poinformowały Polski o swoim zamiarze. Nie jest do tej pory jasne, co zrobi administracja Donalda Trumpa. Rynkowi eksperci twierdzą, że o zmiany w decyzjach limitujących eksport mogą zabiegać firmy technologicze.
„Stawka jest wysoka, a czas napięty. Jesteśmy gotowi współpracować z liderami w Waszyngtonie, aby wytyczyć ścieżkę naprzód, która ochroni bezpieczeństwo narodowe, a jednocześnie pozwoli nam robić to, co Ameryka robi najlepiej, czyli konkurować i wygrywać globalnie” – pisze w swoim oświadczeniu amerykańskie Semiconductor Industry Association, organizacja branżowa zrzeszająca producentów układów półprzewodnikowyh.
Przeczytaj także: