Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował demonstrację pod Sejmem, podczas której wzywano go do dymisji oraz prezentowano plakat z hasłem „***** PSL”. „Zalecałbym kierowanie się takimi hasłami, które powinny być dla wszystkich, czyli szacunek dla poglądów, wyważenie, spokój” – powiedział.
We wtorek wieczorem lider Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiał z Bogdanem Rymanowskim w „Gościu Wydarzeń” Polsat News. Lider PSL-u odnosił się między innymi do dyskusji wokół aborcji.
"Jestem w kontakcie z moimi wyborcami, oni mają zupełnie odmienne zdanie. 70 proc. wyborców Trzeciej Drogi, całej, nie tylko PSL-u, nie brało w ogóle spraw związanych z aborcją pod uwagę, idąc do głosowania. Nie jestem pytany na spotkaniach o to, nie byłem pytany o te sprawy, oprócz ciągłych pytań dziennikarzy.
Kosiniak-Kamysz skomentował także dzisiejszą demonstrację pod Sejmem, podczas której jego ugrupowanie było ostro, często w wulgarnych słowach krytykowane za głosowanie przeciwko ustawie dekryminalizującej aborcję.
„W ujęciu lewicy tolerancja jest jednokierunkowa: trzeba tolerować to, co oni mówią, co proponują, co robią, ale nie ma tolerancji, jak ktoś ma inne poglądy. Więc naprawdę, zalecałbym kierowanie się takimi hasłami, które powinny być dla wszystkich, czyli szacunek dla poglądów, wyważenie, spokój” – mówił.
Przeczytaj także:
„Polecam ostatni sondaż CBOS-u: jakie sprawy są najważniejsze, jakimi sprawami rząd powinien się zajmować. Na pierwszym miejscu bezpieczeństwo Polski, bezpieczeństwo granic. Na drugim: bezpieczeństwo zdrowotne. Na trzecim: jakość funkcjonowania, życia, gospodarka. Na ostatnim miejscu jest aborcja, a na przedostatnim są związki partnerskie” – dodawał.
"Albo nasza koalicja weźmie to sobie mocno do serca i postawimy na gospodarkę, przedsiębiorców, niższą składkę zdrowotną i, tak jak dzisiaj, na rentę wdowią, albo będziemy tracić wyborców.
Rozpad koalicji jest mniej kosztowny, niż utrata wyborców przez partie, które tworzą koalicję" – mówił lider PSL.
Przeczytaj także: