0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:53 20-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Martyna Niecko / Agencja Wyborcza.plFot. Martyna Niecko ...

Kotula: Wicepremier Kosiniak-Kamysz był zdziwiony, że Węgry mają ustawę o związkach partnerskich

„Część konserwatywnych polityków boi się, że ludzie będą odstępować od małżeństw” – mówiła Katarzyna Kotula na antenie TVN24. Ludowcy dziwili się też, że Polska znajduje się w tak nielicznej grupie państw, które nie przyznają parom jednopłciowym prawa do zawierania związków partnerskich

Do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przyszła dziś, w czwartek 20 czerwca 2024, delegacja polityków PSL na czele z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Cel? Dyskusja o szczegółach projektu ustawy o związkach partnerskich, który do wykazu prac legislacyjnych rządu złożyła ministra Katarzyna Kotula. Jak już pisaliśmy, ludowcy mają zważyć argumenty w przyszłym tygodniu, na najbliższym posiedzeniu klubu. I ogłosić swoje stanowisko.

W „Kropce nad i” na antenie TVN24 ministra równości zdradziła, czego dokładnie dotyczyły rozmowy i jak rozkładają się głosy posłów i posłanek PSL.

Wicepremier Kosiniak-Kamysz ma opowiadać się za uregulowaniem kwestii praktycznych dla par jednopłciowych: wspólne nazwisko, rozliczenia podatkowe, dziedziczenie czy informacja o stanie zdrowia partnera i partnerki.

To, co budzi wątpliwości w klubie, to kwestie „atrakcyjności” ustawy dla par różnopłciowych (inaczej osób heteroseksualnych). PSL nie chce, żeby pary, które żyją dziś nieformalnie, odstępowały od decyzji o ślubie na rzecz związków partnerskich.

Ludowcy mieli być też zdziwieni informacją, że Polska znajduje się w „awangardowej” grupie pięciu unijnych państw, które wciąż w żaden sposób nie uregulowały życia rodzinnego osób LGBT+. Oprócz nas są to Bułgaria, Rumunia, Litwa i Słowacja (do niedawna na liście była też Łotwa, gdzie związki partnerskie będą dostępne od 1 lipca 2024). Politycy PSL pytali, czy np. Węgry wprowadziły już ustawę o związkach partnerskich. Gdy dowiedzieli się, że tak i to w 2007 roku, mieli być w szoku.

„Wicepremier Kosiniak-Kamysz był zaskoczony, że takie uregulowania mają, że związki partnerskie są tam możliwe” – mówiła Katarzyna Kotula.

Przeczytaj także:

Większość polityków PSL jest przeciwna przysposobieniu dzieci w tęczowych rodzinach. Ministra Kotula nie chciała jednak odpowiedzieć na pytanie, co się stanie, jeśli ludowcy powiedzą, że pasuje im w projekcie wszystko poza wewnętrznymi adopcjami. Podkreślała, że najważniejsze, żeby podjąć decyzję do końca czerwca, a potem zaczną się rozmowy o planie „b”. Dla Lewicy kluczowe ma być stanowisko organizacji społecznych, które z pewnością nie zrezygnują z bezpieczeństwa dzieci.

Wówczas możemy spodziewać się, że zamiast projektu rządowego zobaczymy w Sejmie projekt poselski z poparciem większości frakcji w Koalicji 15 października: Lewicy, Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050 i nielicznych posłanek PSL.

Przeczytaj także: