Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Według Moskwy przeprowadzenie wyborów prezydenckich w Ukrainie jest potrzebne, żeby zawrzeć z Rosją długoterminowe porozumienie pokojowe. Natomiast ukraińskie prawo zabrania głosowanie podczas stanu wojennego.
Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy Władimira Putina 24 marca powiedział, że kwestia wyborów na Ukrainie jest aktualna, aby zawrzeć z Rosją długoterminowe porozumienie.
„Kwestia ta jest nadal aktualna i oczywiście ukraiński, kijowski reżim musi podjąć decyzję w sprawie legitymizacji przedłużenia kadencji głowy państwa” – zaznaczył Pieskow, którego cytują rosyjskie media.
Dodał, że Kreml nie słyszał żadnych oficjalnych oświadczeń, zgodnie z którymi wybory prezydenckie w Ukrainie w 2026 roku na pewno się nie odbędą.
„O ile się nie mylę, nie ogłoszono żadnego oficjalnego odwołania wyborów. To raczej kwestia spekulacji” – powiedział Pieskow.
Prawdopodobnie Pieskow był pytany o to przez rosyjskich dziennikarzy w związku z informacjami w artykule The Times sprzed kilku dni. Jak pisze The Times, ukraińska Centralna Komisja Wyborcza doszła do wniosku, że w tym roku nie należy organizować wyborów.
W grudniu 2025 roku przewodniczący Rady Najwyższej Rusłan Stefanczuk zatwierdził utworzenie grupy roboczej ds. możliwości przeprowadzenia wyborów.
Jak podaje gazeta, członkowie tej grupy roboczej mieli przedstawić projekt odpowiedniej ustawy ukraińskiemu parlamentowi pod koniec lutego, ale poinformowali, że muszą jeszcze rozstrzygnąć kluczowe kwestie – jak zapewnić uczciwe wybory bez rosyjskich ataków lub ingerencji. Według zapowiedzi dyskusje potrwają co najmniej do końca maja.
„Grupa zgodziła się jednak, że Ukraina powinna rozpocząć kampanię wyborczą co najmniej sześć miesięcy po omówieniu i przyjęciu niezbędnych przepisów oraz ustanowieniu zawieszenia broni, co w praktyce uniemożliwia przeprowadzenie wyborów prezydenckich w tym roku” – czytamy w artykule.
Zdaniem Serhija Dubowyka, wiceprzewodniczącego ukraińskiej CKW wszyscy członkowie, w tym posłowie do parlamentu, zgadzają się co do tego, że najpierw należy zakończyć aktywną fazę działań wojennych, ustanowić wyraźną linię demarkacyjną i dopiero potem można rozpocząć przygotowania do wyborów, które potrwają pół roku.
W podobnym tonie wypowiada się Ołeksandr Kornijenko, przewodniczący grupy roboczej, pierwszy wiceprzewodniczący ukraińskiego parlamentu. „Nasza praca jest całkowicie jawna. Omawiamy te złożone kwestie nie fragmentarycznie i nie w zamkniętych gabinetach.
Osiągnęliśmy konsensus co do niemożliwości przeprowadzenia wyborów w czasie stanu wojennego.
Jednocześnie przed nami wiele pracy w zakresie udziału Ukraińców za granicą w wyborach, a także poszukiwania najlepszych mechanizmów zapewnienia pełnoprawnego głosowania dla naszych obrońców i obrończyń” – mówił Kornijenko podczas okrągłego stołu pt. „Przygotowania do pierwszych powojennych wyborów krajowych na Ukrainie: wyzwania organizacyjne i rozwiązania legislacyjne”, który odbył się 20 marca.
Podczas wydarzenia zaprezentowano wyniki prac legislacyjnych grupy roboczej, opracowane na podstawie wyników prac podgrup tematycznych, a mianowicie ds.:
Ponadto, jak twierdzi Kornijenko, odrębnym zagadnieniem wymagającym dalszej analizy pozostają wybory do Rady Najwyższej oraz kwestia finansowania powojennych wyborów.
Według The Times odroczenie wyborów w Ukrainie może wywołać spór ze Stanami Zjednoczonymi. Donald Trump nalegał, aby prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przedstawił plan przeprowadzenia wyborów w ramach ewentualnego porozumienia pokojowego z Rosją. Wcześniejsze wypowiedzi Trumpa – np. o „dyktatorze bez wyborów” – przypominają narracje Kremla. Moskwa wielokrotnie oświadczała, że Zełenski sprawuje władzę w sposób nielegalny, ponieważ jego kadencja dobiegła końca. Natomiast Kijów powołuje się na ukraińskie przepisy, które nie zezwalają na przeprowadzanie wyborów w czasie stanu wojennego.
Wspomniana już grupa robocza ds. możliwości przeprowadzenia wyborów wyklucza możliwość przeprowadzenia wyborów w trakcie działań wojennych ze względu na ryzyko rosyjskich ataków na lokale wyborcze i masowych ofiar. Ograniczenia wolności słowa i przemieszczania się w warunkach stanu wojennego mogą utrudnić kampanię wyborczą. Nie wchodzi w grę też głosowanie elektroniczne, które może zostać sfałszowane.
Grupa robocza analizuje różne możliwości zorganizowania głosowania dla około 6 milionów uchodźców przebywających za granicą (w niektórych krajach, w których przebywają ukraińscy uchodźcy, przeprowadzenie takiego głosowania wymagałoby zmiany przepisów. Na przykład w Czechach głosowanie w wyborach odbywających się w innym kraju może mieć miejsce wyłącznie w konsulacie tego kraju, a nie na terytorium całego państwa), około 3 milionów Ukraińców znajdujących się na terytoriach okupowanych przez Rosję oraz prawie miliona żołnierzy, z których wielu stacjonuje na froncie.
Ukraina chce przeprowadzić wybory bezpieczne i demokratyczne, dostępne dla wszystkich obywateli.
7 stycznia 2026 roku Zełenski oświadczył, że w lutym mogą rozpocząć się prace nad zmianami w przepisach dotyczących wyborów, ale zależy to od przebiegu rozmów pokojowych.
Przeczytaj także: