Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Kolejny krwawy atak Rosji dosięgnął ukraińskiej stolicy. W Kijowie w nocy z piątku na sobotę zginęły co najmniej dwie osoby, a 15 zostało rannych.
Po serii pożarów w niektórych dzielnicach brakuje prądu. Pół miliona odbiorców w Kijowie i 100 tysięcy w obwodzie kijowskim zostało pozbawionych energii.
Rosjanie wystrzelili w kierunku Ukrainy około 36 rakiet i prawie 600 dronów — poinformował rano Wołodymyr Zełenski.
„Głównymi celami ataku były obiekty energetyczne i cywilne, co spowodowało rozległe zniszczenia i pożary w budynkach mieszkalnych. Jak dotąd wiadomo, że dziesiątki osób zostało rannych, a trzy zginęły” – stwierdził prezydent Ukrainy.
Na rosyjski ostrzał zareagowało polskie lotnictwo. „Poderwane zostały myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości” – informowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Przeczytaj także:
„Czas, aby Europa podjęła decyzję w sprawie zamrożonych aktywów, jeśli Moskwa nie zrezygnuje z ataków dronów i rakiet. Musimy bezwzględnie rozmawiać ze wszystkimi partnerami o krokach zmierzających do zakończenia tej wojny” – zauważył Zełenski.
Za przekazaniem zamrożonych w krajach UE środków należących do rosyjskich podmiotów opowiada się szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, jednak do tej pory państwa Wspólnoty nie wyraziły na to zgody. Problemem jest między innymi opór Belgii. To tam ulokowana jest duża część ze wstrzymanych przez Unię Europejskiej środków.
"Na kontach kilku instytucji finansowych w Unii Europejskiej leży w sumie ok. 210 miliardów euro środków z rosyjskich rezerw walutowych w postaci obligacji państwowych. Obligacjom tym minął termin zapadalności i gdyby nie wojna w Ukrainie, Rosja dostałaby z tego tytułu gotówkę. Ale aktywa te zostały zamrożone z tytułu europejskich sankcji, po tym, jak Rosja najechała Ukrainę.
Większość z nich – ok. 185 mld euro – leży na kontach międzynarodowej firmy rozliczeniowej Euroclear, która ma siedzibę w Belgii. Środki te są w dalszym ciągu inwestowane i generują zyski. Te zyski już są wykorzystywane na pomoc Ukrainie jako zabezpieczenie pożyczek udzielanych przez grupę G7. Ale to tylko kilka miliardów euro rocznie" – pisała na naszych łamach Paulina Pacuła.
Przeczytaj także: