Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Szokujące nagranie księdza z parafii św. Marcina w Tolkowcu w warmińsko-mazurskim, który agresywnie droczył się z psem szczekającym na niego zza ogrodzenia, opublikował w mediach społecznościowych Łukasz Litewka, poseł Nowej Lewicy. Jest odpowiedź kurii.
Na nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych przez Łukasza Litewkę, które pochodzi z monitoringu domu znajdującego się na terenie posesji, po której biega pies, datowane jest na 18 stycznia godzinę 13:14. Litewka publikuje je w niedzielę po południu.
Widać na nim, że ksiądz przez chwilę stoi w furtce posesji, by za chwilę ruszyć wzdłuż płotu. Przy ogrodzeniu po terenie posesji biega nieduży brązowy pies i z zapałem szczeka na księdza. Ten zatrzymuje się na jego wysokości i zaczyna kopać w ogrodzenie. Po chwili sięga ręką i usiłuje uderzyć psa torbą. Gdy pies ucieka w głąb posesji, ksiądz podnosi z ziemi jakiś przedmiot i rzuca nim w psa.
Zachowanie księdza jest bardzo dziwne i agresywne, bo pies za ogrodzeniem w żaden sposób mu nie zagraża.
„Immanuel Kant powiedział, że »serce człowieka można poznać po tym, jak traktuje zwierzęta«” — pisze Litewka w komentarzu do nagrania. „Znam księży, którzy są naprawdę ludźmi z powołania, ale tego pana nie tylko bym nie wpuścił do domu, a także w ogóle nie chciał znać” — dodaje poseł Nowej Lewicy.
Nagranie porusza internautów i rozchodzi się po internecie — ma niemal 10 tysięcy udostępnień.
W poniedziałek 20 stycznia na szokujące nagranie z lokalnym księdzem odpowiada Kuria Archidiecezji Warmińskiej. Zdaniem Kurii w takiej sytuacji wystarczy upomnienie.
„W związku z zaistniałą sytuacją na terenie parafii św. Marcina w Tolkowcu wyrażamy zdecydowaną dezaprobatę takiej postawy. Żadna agresja wobec zwierząt nie powinna mieć miejsca. Z księdzem, który dopuścił się takiego zachowania, odbyła się rozmowa i otrzymał stosowne upomnienie” — pisze ksiądz Marcin Sawicki, rzecznik Archidiecezji Warmińskiej.
Okazuje się więc, że agresywnego księdza nie spotkają żadne konsekwencje. Zdaniem władz kościoła, człowiek o tak wysokim morale może wciąż wygłaszać kazania dla mieszkańców parafii.
„Na co my liczymy od osób, które potrafiły tuszować dużo poważniejsze tematy. Polski kościół popełnia błędy, a zawsze, gdy ma możliwość je naprawić i wyciągnąć konsekwencje, nie robi tego” — komentuje gorzko Litewka.
Przeczytaj także: