0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:25 12-05-2025

Prawa autorskie: Foto Ludovic MARIN / POOL / AFPFoto Ludovic MARIN /...

Kto z kim spotka się w Stambule w sprawie Ukrainy? Putin da radę?

Prezydent Zełenski ustalał w poniedziałek szczegóły swojej wizy w Stambule. Uważa, że spotka się tam z Putinem. O gotowości zorganizowania takiego spotkania zapewnił publicznie prezydent Turcji Erdoğan. Jednocześnie prezydent Trump zaczął publicznie rozważać, czy by nie wybrać się do Stambułu. Putin milczał.

Co się zdarzyło?

To Putin po północy w niedzielę 11 maja ogłosił, że proponuje rozmowy pokojowe z Ukrainą „bez warunków wstępnych”. Była to jego odpowiedź na stanowcze stanowisko liderów europejskich z 10 maja. Przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Polski ogłosili w Kijowie, że jeśli Rosja do końca 12 maja nie przystanie na rozejm w Ukrainie, to zostanie objęta nowymi, ostrymi sankcjami.

Moskwa nazwała to „szantażem” i warunkiem „nie do przyjęcia”. Nadal kontynuuje ataki na froncie. Rozmowy pokojowe „bez warunków wstępnych” 15 maja w Stambule prowadzone byłyby więc w czasie normalnych walk.

Z wypowiedzi rosyjskich oficjeli wynikało, że Moskwa liczyła, że Ukraina propozycję odrzuci. Wszak od odkrycia mordu w Buczy i Irpieniu w 2022 r. obowiązuje tam zakaz rozmowy z przedstawicielami zbrodniczego reżimu.

Tyle że Zełenski w niedzielę powiedział „sprawdzam” i ogłosił, że osobiście stawi się w czwartek w Stambule, gdzie ma nadzieję spotkać Putina.

W całej sprawie niejasne jest stanowisko Donalda Trumpa. 10 maja, w sobotę poparł stanowisko Europy: albo natychmiastowy rozejm, albo druzgocące dla Rosji sankcje. W niedzielę 11 maja zachwycił się propozycją „pokojową” Putina i zachęcił prezydenta Zełenskiego, by propozycję przyjąć.

W co gra Putin

Moskwa ogłosiła, że przelicytowała Zachód. Ale kiedy Zełenski powiedział „tak” na zaproszenie do Stambułu, Moskwę to zaskoczyło. Do tej pory na to nie odpowiedziała — poza tradycyjnymi bluzgami niższych czynowników (że „Zełenski błaznuje i jest hipokrytą” i że jego ruch jest dowodem „wyższości Putina”) i ogólnikowym stwierdzeniem rzecznika Putina („Ogólnie rzecz biorąc, jesteśmy zdecydowani na poważne poszukiwanie sposobów osiągnięcia długoterminowego, pokojowego rozwiązania”).

Rzecz w tym, że Putin od początku wojny kilka razy zapowiadał wizytę w Turcji – nigdy się ona jednak nie odbyła. Zorganizowanie jej w dwa dni wydaje się zadaniem nie do ogarnięcia.

Z wypowiedzi przedstawicieli Kremla wynikało, że Putin miał na myśli spotkanie „na szczeblu eksperckim”. Takie, które bez zobowiązań można prowadzić tygodniami – i dalej prowadzić wojnę i nie przyznawać się do klęski.

Kto w takim razie pojedzie na te rozmowy pokojowe „bez warunków wstępnych” do Stambułu? Wiceminister spraw zagranicznych Riabkow rozmawiał wieczorem z ambasadorem Turcji „na temat współpracy między Moskwą a Stambułem w ramach mechanizmów wielostronnych”, Putin zaś oficjalnie zajmował się w poniedziałek problemami obwodu iwanowskiego.

Erdoğan rozdaje karty

Tymczasem prezydent Turcji Recep Erdoğan zapowiedział, że jak najbardziej gotów jest gościć rozmowy pokojowe na najwyższym szczeblu. Powiedział, że rozmawiał o tym z Trumpem, Zełenskim i jego sojusznikami z Europy. A jak napisał na X sam Zełenski, Erdoğan miał go zapewnić o „gotowości ułatwienia dyplomacji na najwyższym szczeblu. Mamy wspólny pogląd na potrzebę zawieszenia broni”.

„Istotne jest również, aby nasi partnerzy zapewnili monitorowanie zawieszenia broni. Jesteśmy gotowi do bezpośrednich rozmów z Putinem. Kluczowe jest, abyśmy w Europie kontynuowali współpracę w celu zapewnienia długoterminowych gwarancji bezpieczeństwa. Pozostaniemy w stałym kontakcie ze Stanami Zjednoczonymi” – napisał też Zełenski.

W co gra Trump

I w tę wymianę zdań znowu włączył się Trump, który bardzo pragnie dyplomatycznego sukcesu. Oznajmił, że on też, w ramach swojej wizyty na Bliskim Wschodzie mógłby w czwartek pojawić się w Stambule: „Nie wiem, gdzie będę w czwartek. Mam tyle spotkań, ale myślałem o tym, żeby tam polecieć. Jest taka możliwość, myślę, jeśli myślę, że coś może się wydarzyć, ale musimy to zrobić” – powiedział reporterom w Białym Domu.

„Myślę, że możecie mieć dobry wynik ze spotkania w czwartek w Turcji między Rosją a Ukrainą”. Po czym dodał, że jego zdaniem „obaj przywódcy (Ukrainy o Rosji) powinni tam być””.

Na co odpowiedział Zełenski:

"Poparłem ideę @POTUS-a pełnego i bezwarunkowego zawieszenia broni — wystarczająco długiego, aby zapewnić podstawy dla dyplomacji. I chcemy tego, jesteśmy gotowi utrzymać ciszę [na froncie] po naszej stronie. Poparłem prezydenta Trumpa w kwestii bezpośrednich rozmów z Putinem. Otwarcie wyraziłem gotowość do spotkania. Będę w Turcji. Mam nadzieję, że Rosjanie nie uchylą się od spotkania.

I oczywiście my wszyscy w Ukrainie bylibyśmy wdzięczni, gdyby prezydent Trump mógł być z nami na tym spotkaniu w Turcji. To jest właściwy pomysł. Możemy wiele zmienić. Prezydent @RTErdogan rzeczywiście może być gospodarzem spotkania na najwyższym szczeblu. Dziękuję wszystkim, którzy pomagają".

Jak pisze „Guardian”, do Stambułu mogą więc przyjechać w czwartek także przedstawiciele krajów europejskich.

Tymczasem rzecznik nowego niemieckiego rządu Stefan Cornelius ostrzegł 12 maja, że kraje europejskie zaczną przygotowywać nowe sankcje przeciwko Rosji, jeśli do końca dnia w poniedziałek nie zostanie osiągnięte zawieszenie broni na Ukrainie.

Przeczytaj także: