Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Prezydent powinien wyznaczać kierunki, a nie tylko stać z boku i czekać aż ktoś przyniesie mu ustawę do podpisania” – zapowiada kandydatka Lewicy w wyborach prezydenckich
„Łączy nas więcej” – to hasło wyborcze Magdaleny Biejat, kandydatki Lewicy na prezydentkę Polski.
„Przy wszystkich różnicach, jakie nas dzielą, warto szukać rzeczy wspólnych. Pracownicy są silniejsi w związku zawodowym. Kobiety są w stanie obalać rządy, kiedy wspólnie wyjdą na ulicę. Kraje europejskie, tylko zjednoczone, będą w stanie odpowiedzieć na wyzwania, które przed nimi stoją” – tłumaczyła Biejat podczas konwencji.
Kandydatka Lewicy rozpoczęła przemówienie od skrytykowania swoich kontrkandydatów za próby upodabniania się do Donalda Trumpa.
„Administracja Trumpa to ucieleśnienie tego, z czym walczę. Polityki budowanej na strachu, manipulacji i uprzywilejowaniu najbogatszych kosztem zwykłych ludzi”
Biejat uderzyła także w „cyfrowych oligarchów” takich jak właściciela Twittera (obecnie X) oraz twórcy Facebooka Marka Zuckerberga.
"Nie zgodzilibyśmy się, żeby Elon Musk zmieniał nam kanały w telewizji, a Mark Zuckerberg wybierał gazety do czytania. A tak właśnie działają algorytmy mediów społecznościowych.
Albo to się zmieni, albo cyfrowi giganci, także ci jawnie wspierani przez amerykańską administrację ,będą musieli zniknąć z europejskiego rynku" – mówiła Biejat i przechodząc do przedstawienia planu na swoją prezydenturę.
"Polska nie będzie krajem, w którym garstka miliarderów rządzi większością, w którym odmawia się praw kobietom i mniejszościom, w której kwestionuje się naukę i odwraca plecami do planety.
Moja prezydentura to gwarancja innej polityki, opartej na sprawiedliwości, solidarności i demokracji".
Kandydatka Lewicy chce przekonać do siebie wyborców programem społecznym, m.in. lepszą ochroną praw pracowniczych, większą dostępność mieszkań i walką z wykluczeniem komunikacyjnym.
„Pracownicy muszą czuć, że państwo ich wspiera. Wreszcie po raz pierwszy od 20 lat, dzięki ministrze Dzieminowicz-Bąk z Lewicy zostanie zmieniona definicja mobbingu, aby można było rzeczywiście pracowników przed mobbingiem chronić” – mówiła Biejat.
Pomysłem na poprawę sytuacji w mieszkalnictwie ma być tzw. Piątka Lewicy:
Podczas niedzielnej konwencji poparcia Magdalenie Biejat udzielił Waldemar Witkowski, kandydat Unii Pracy w wyborach prezydenckich w 2020 roku (0becnie senator Lewicy).
Przeczytaj także: