Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Hamdan Ballal, jeden z czwórki reżyserów zwycięskiego dokumentu „Nie chcemy innej ziemi" został zaatakowany we własnym domu przez zamaskowanych napastników. Potem zabrali go żołnierze, którzy przybyli na miejsce zdarzenia
Do incydentu doszło w poniedziałek 24 marca 2025 w miejscowości Suseja niedaleko Hebronu, na terenie okupowanego przez Izrael Zachodniego Brzegu. Według relacji świadków przekazanych przez The New York Times, Ballal (na zdjęciu drugi z prawej) spożywał iftar, posiłek podawany po zmierzchu podczas Ramadanu – miesiąca postu – kiedy do domów jego i jego sąsiadów wpadło 20 zamaskowanych osób, uzbrojonych w kamienie, kije oraz noże. Reżyser został dotkliwie pobity, ma obrażenia głowy i brzucha.
Obserwujący zdarzenie izraelski aktywista twierdzi, że próbował zaalarmować pobliski posterunek sił izraelskich, żołnierze jednak otoczyli dom Ballala i nie pozwolili mu przyjść Palestyńczykowi z pomocą. „Kiedy w końcu dostaliśmy się do środka, wszędzie było pełno krwi".
Żołnierze zabrali rannego, a także trzech innych mieszkańców ze sobą. Kilka godzin później Siły Obronne Izraela wydały oświadczenie, w którym twierdzą, że cała czwórka została zatrzymana w związku z obrzuceniem kamieniami samochodów izraelskich osadników przez „terrorystów". Według komunikatu napastnicy zaatakowali kamieniami również interweniujących żołnierzy.
Po południu 25 marca Ballal został wypuszczony.
Trzy tygodnie temu Hamdan Ballal odbierał w Los Angeles Oscara za najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny wraz z trójką współreżyserów – Palestyńczykiem i dwójką Izraelczyków. „Nie chcemy innej ziemi" opowiada o walce o ziemię pomiędzy Palestyńczykami i izraelskimi osadnikami na terytoriach zajętych przez Izrael podczas wojny 1967 roku i tylko częściowo administrowanych dziś przez Autonomię Palestyńską.
Suseja, podobnie jak palestyńskie osady Masafer Jatta, o których mówi film „Nie chcemy innej ziemi", jest miejscem, którego Palestyńczycy nie chcą oddać Izraelczykom. Według władz izraelskich w miejscowości znajduje się ważne stanowisko archeologiczne, dlatego chcą wysiedlić miejscową palestyńską ludność. W tej sprawie toczy się sądowa batalia, ale sprawy w swoje ręce przejmują izraelscy osadnicy i broniący się przed wysiedleniem Palestyńczycy.
Rząd premiera Netanjahu prowadzi od stycznia na Zachodnim Brzegu operację wojskową, której celem ma być wyeliminowanie palestyńskiego oporu. W jej konsekwencji już 40 tys. osób musiało opuścić swoje domy – to największa liczba uchodźców od 1967 roku w tym regionie.
Przeczytaj także: