0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:56 07-10-2026

Prawa autorskie: fot. Agata Kołodziej/OKO.pressfot. Agata Kołodziej...

„Oszustwo na 0,5 mln”. Zarzuty dla lekarza ze Szpitala Południowego

Dawid K., lekarz ze Szpitala Południowego w Warszawie i były działacz Koalicji Obywatelskiej otrzymał zarzut oszustwa na przeszło pół miliona złotych poprzez przedłożenie nierzetelnych faktur. Lekarz nie przyznaje się do winy. To dopiero pierwsze z serii czterech śledztw dotyczących warszawskiego szpitala.

Co się wydarzyło?

Dawid K., były radny Koalicji Obywatelskiej i lekarz warszawskiego Szpitala Południowego, a jednocześnie bohater afery nagłośnionej przez portal Zero.pl, usłyszał zarzut oszustwa.

Jak przekazuje prof. Antoni Skiba z warszawskiej Prokuratury Okręgowej, wobec lekarza zastosowano dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe sięgające 200 tysięcy złotych. K. ma też zakaz opuszczania kraju, zatrzymano mu paszport.

To pierwsza decyzja Prokuratury ws. afery w Szpitalu Południowym. Pierwsze ze śledztw dotyczy lekarza i oszustwa na kwotę sięgającą przeszło 583 tysięcy złotych. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, Dawid K. pełnił dyżury w szpitalu — a w tym czasie wielokrotnie był poza szpitalem. Prokuratura dysponuje dowodami potwierdzającymi, nie tylko nie był fizycznie w pracy, ale i przebywał za Warszawą czy w ogóle poza Polską.

Drugie postępowanie dotyczy nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi o sprawowanie nadzoru nad szpitalem przez władze Warszawy. Śledczy badają też kwestię robienia stażu i specjalizacji przez Dawida K., a także działania domniemanego saloniku VIP w Szpitalu Południowym. W odrębnym postępowaniu prokuratura bada błędy medyczne oraz działanie prosektorium, które opisywał Onet.

Jaki jest kontekst?

Jak pisała na łamach OKO.press Miłada Jędrysik, sprawa Dawida K. skupia w sobie dwie patologie – wywindowanych pod niebiosa zarobków lekarzy i zawłaszczania przez polityków szczebla samorządowego instytucji publicznych.

Młody lekarz, absolwent nieprestiżowej uczelni, według relacji odgrywał w Szpitalu Południowym rolę znaczniejszą, niż wskazywałoby na to jego doświadczenie.

Przypomnijmy: Dawid K. miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić ok. 1,6 miliona złotych w Szpitalu Południowym. Z dokumentów wynika, że jako lekarz i dyrektor SOR pracował po kilkanaście godzin dziennie, bez przerwy. Jego dyżur trwał nawet 96 godzin ciągiem. Kiedy sprawa wyszła na jaw, Szpital rozwiązał z nim umowę, KO usunęło ze struktur. Ale afera ma drugie dno — Patryk Słowik na łamach Zero.pl poinformował, że młody działacz partii stworzył nieformalną sieć dla kolegów z partii pozwalającą na omijanie kolejek w służbie zdrowia.

Po wybuchu afery premier Donald Tusk zapowiedział pilne kontrole i wyjaśnienie sprawy „do samego spodu”. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zdymisjonował zaś dwie swoje zastępczynie odpowiedzialne za działalność szpitala. Jedna z nich, Aldona Machnowska-Góra, już dołączyła do kierownictwa Narodowego Centrum Kultury.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: