Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wszyscy trzej lekarze oskarżeni po śmierci Izabeli z Pszczyny usłyszeli surowe wyroki i zostali skazani na bezwzględne pozbawienie wolności oraz zakaz wykonywania zawodu.
W Sądzie Okręgowym w Katowicach zapadł prawomocny wyrok dla trzech lekarzy oskarżonych w sprawie śmierci Izabeli z Pszczyny. 30-letnia ciężarna pacjentka zmarła z powodu wstrząsu septycznego.
Wszyscy trzej lekarze – Krzysztof P., Andrzej P. i Michał M. – zostali skazani na karę bezwzględnego więzienia. Ciążyły nad nimi zarzuty niepodjęcia prawidłowego postępowania diagnostyczno-terapeutycznego oraz weryfikacji przyjętego trybu postępowania, czego skutkiem było obumarcie płodu oraz śmierć pacjentki.
W lipcu 2025 roku zapadł wyrok I instancji, od którego odwołała się zarówno prokuratura, jak i obrońcy. Po rozpatrzeniu apelacji, sąd utrzymał wyroki, jakie usłyszeli wtedy Andrzej P. i Michał M. Pierwszy z nich został skazany na półtora roku pozbawienia wolności i zakazu wykonywania zawodu na sześć lat. W przypadku Michała M. zasądzono rok i trzy miesiące więzienia i sześć lat poza zawodem.
Krzysztof P., zastępca ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego szpitala powiatowego w Pszczynie został uznany przez sąd I instancji za winnego narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez osobę, na której ciążył obowiązek opieki (art. 160 par. 2 Kodeksu karnego) oraz skazany na na karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata, zakaz wykonywania zawodu na cztery lata oraz grzywnę.
Po apelacji jego wyrok jest surowszy – rok bezwzględnego pozbawienia wolności.
Proces toczył się z wyłączeniem jawności, a uzasadnienie wyroku sąd odczytał bez udziału dziennikarzy.
Sprawę śmierci Izabeli z Pszczyny ujawniono pod koniec października 2021 roku, rok po pseudowyroku TK Julii Przyłębskiej, który usunął z ustawy z 1993 roku jedną z przesłanek do aborcji – tę mówiącą o ciężkiej wadzie płodu.
“Konsekwencje wyroku TK z 22.10.2020 r., sygn. K 1/20 w praktyce. Pacjentka 22 tydz., bezwodzie. Lekarze czekali na obumarcie płodu. Płód obumarł, pacjenta zmarła. Wstrząs septyczny” – napisała 29 października 2021 r. na Twitterze Jolanta Budzowska, radczyni prawna zajmująca się sprawami błędów medycznych, która reprezentowała w tej sprawie bliskich Izabeli.
Niedługo później poznaliśmy całą historię Izabeli: zgłosiła się do Szpitala Powiatowego w Pszczynie z powodu odpłynięcia płynu owodniowego. Przy przyjęciu stwierdzono bezwodzie i potwierdzono zdiagnozowane wcześniej wady wrodzone płodu. W toku hospitalizacji płód obumarł. Stan Izabeli stale się pogarszał, ze szpitala wysyłała do bliskich smsy, relacjonując, co się dzieje.
21 września o godz. 22:56 pisała do swojej matki: „Tragedia. Moje życie zagrożone. A ja mam czekać”. O godz. 23:02: „Noo. Idę spać. Buźki mamuś”.
Zmarła o godz. 7:39.
Rodzina od początku podkreślała, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do wstrząsu septycznego i śmierci Izabeli.
Po ujawnieniu tej historii w całej Polsce odbyła się seria protestów pod hasłem „Ani jednej więcej”.
Przeczytaj także: