Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Lewica zdobyła tylko 6,6 proc. w wyborach do Parlamentu Europejskiego według sondażowych wyników exit poll. To oznacza prawdopodobnie trzy mandaty w Parlamencie Europejskim. Pewniakiem jest mandat Roberta Biedronia
6,6 proc. dla koalicyjnej listy Lewicy to gorszy wynik, niż osiem miesięcy temu: w październikowych wyborach do Sejmu w 2023 roku koalicja Nowej Lewicy i Razem miała 8,61 proc. W wyborach samorządowych w kwietniu wynik Lewicy był podobny jak dziś: w głosowaniu do sejmików województw uzyskała wtedy 6,32 proc. Z kolei w poprzednich wyborach do europarlamentu w 2019 roku zsumowany wynik Wiosny Roberta Biedronia (6,06 proc.) i partii Razem (1,24 proc.) miały 7,3 proc. SLD wszedł wtedy w skład Koalicji Obywatelskiej razem z PO, PSL, Nowoczesną i Zielonymi. Koalicja miała wtedy 38,47 proc.
Pierwszy głos po ogłoszeniu wyników zabrał w sztabie Lewicy Robert Biedroń: „Oczywiście wynik mógłby być lepszy. Można było zrobić więcej, ale daliśmy odpór antydemokratycznym populistom. I taki sygnał z Polski powinien pójść do Europy. Jesteśmy gotowi wziąć odpowiedzialność za Europę” — mówił szef frakcji Wiosny w Nowej Lewicy.
Wyniki exit poll wskazują, że Robert Biedroń prawdopodobnie wejdzie do europarlamentu. Europosłem jest od 2019 roku.
Współprzewodniczący Nowej Lewicy pogratulował politykom Koalicji Obywatelskiej. „Wynik KO zsumowany z Trzecią Drogą i Lewicą potwierdza zwycięstwo demokratycznych sił w Polsce. Dzisiaj w Europie są kraje, które niestety z tych wyborów cieszyć się nie mogą. Krajów, których siły antyeuropejskie i antydemokratyczne zyskały niestety na poparciu. To wielkie wyzwanie dla Europy" – mówił Biedroń.
Dodał, że Lewica będzie „wyznaczać kierunki rozwoju UE na najbliższe lata”. „Dla nas to ważny moment, jeśli chodzi o wzięcie odpowiedzialności nie tylko za Polskę, ale za przyszłość całej Europy”.
Następnie głos zabrała Katarzyna Kotula, szefowa sztabu Lewicy w tych wyborach: „Szliśmy do wyborów z hasłem 'Europa dla Ciebie'. Mówiliśmy o silnej Polsce w bezpiecznej Europie. Mówiliśmy, że chcemy, by ta Europa i nasi reprezentanci skupiali się na człowieku i ludzkich sprawach”.
„Przed nami konieczność przekonania młodych, że polityka może być dla nich i, że warto się angażować. Niezależnie od tego, kto ostateczni trafi z list Lewicy do europarlamentu, my pracy nie kończymy, a ją zaczynamy” – mówiła podczas wiecu powyborczego Magdalena Biejat, współprzewodnicząca partii Razem.
Oprócz Biedronia do Parlamentu Europejskiego prawdopodobnie wejdzie także Krzysztof Śmiszek oraz Marek Belka, choć ich mandaty są jeszcze niepewne.