Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
O spotkaniu premiera Donalda Tuska z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym ws. reformy PIP mówił rzecznik rządu Adam Szłapka.
Czarzasty pytany w środę w Radiu Zet, czy decyzja premiera była dla niego zaskoczeniem, odpowiedział, że nie odczytuje jej jako końca prac nad tą ustawą. Według lidera Nowej Lewicy, premier powiedział, że nie godzi się na proponowane rozwiązania „w tym kształcie”, dlatego należy zaproponować inne i – jak zapewnił – Lewica takie rozwiązania zaproponuje.
„Dzisiaj (w środę, przyp. red.) będę się widział z panem premierem i będziemy między innymi o tym rozmawiali” – powiedział Czarzasty. Rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik przekazał PAP, że rozmowa ma odbyć się w środę wieczorem.
Czarzasty podkreślił, że jego partia „na pewno nie zgodzi się na dalszy kształt funkcjonowania umów śmieciowych” i będzie dążyć do tego, by je zlikwidować. Pytany, czy jeżeli premier nie zgodzi się na żadną reformę PIP, to Nowa Lewica wyjdzie z koalicji rządowej, Czarzasty odpowiedział, że nie bierze tego pod uwagę.
Rzecznik rządu Adam Szłapka pytany w środę na konferencji prasowej o szczegóły spotkania powiedział, że premier jest z marszałkiem Czarzastym w stałym kontakcie. Jak dodał, obaj „spotykają się na bieżąco”. „Chyba dzisiaj takiego spotkania nie będzie. Ale myślę, że będzie w najbliższym czasie (...) myślę, że w tym tygodniu” – podkreślił Szłapka.
Na uwagę, że Lewica mówi teraz o dialogu w sprawie tej reformy i pytanie, czy nie trzeba było najpierw prowadzić dialog, a potem przedstawiać ustawę rzecznik rządu odparł, że na dialog jest zawsze czas i miejsce. "Bo zawsze wszelkie rozwiązania, żeby były dobre muszą być wypracowane w dobrym kompromisie. I na pewno w takim kompromisie będziemy pracować tak, żeby było okej” – zaznaczył Szłapka.
Zapewnił też, że „na pewno nie ma tutaj żadnego zagrożenia dla spójności koalicji”.
Na początku grudnia Stały Komitet Rady Ministrów przyjął opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy dotyczący reformy Państwowej Inspekcji Pracy zakładający m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę.
We wtorek premier Donald Tusk informował, że zdecydował, by nie kontynuować prac nad tego typu reformą PIP. Uzasadniając powiedział, że wprowadzana reforma, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy dla wielu ludzi.
Do tematu odniosła się w środę w Sejmie ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
„Rozmawiamy o kształcie skutecznego narzędzia do przeciwdziałania patologii, która trawi polski rynek pracy, czyli patologii umów śmieciowych. Co do tego nie ma żadnych dyskusji, żadnego sporu” – powiedziała wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy.
Podkreśliła, że to ważna sprawa dla milionów pracowników m.in. kobiet w ciąży, które pracując na tzw. umowie śmieciowej mogą być pozbawione pracy z dnia na dzień.
„To problem, z którym Lewica chce walczyć, to problem, z którym Lewica walczyć będzie, ale za pomocą jakiego konkretnie narzędzia, jaki kształt to narzędzie będzie miało, to oczywiście będziemy ustalać z koalicjantami. Jeżeli jest takie oczekiwanie, żeby coś doprecyzować, coś zmienić, to ta rozmowa będzie prowadzona” – zadeklarowała szefowa MRPiPS.
Polska od lat zmaga się z problemem tzw. umów śmieciowych. Z danych GUS wynika, że niemal 1,5 mln osób pracuje wyłącznie na podstawie umów zlecenia i innych umów cywilnoprawnych, a skala tego zjawiska z roku na rok rośnie. Coraz częściej obserwowane jest także zastępowanie umów o pracę kontraktami B2B, co w praktyce prowadzi do zjawiska fikcyjnego samozatrudnienia.
Tymczasem art. 22 Kodeksu pracy jasno stanowi, że w przypadku faktycznego stosunku pracy, czyli wykonywania obowiązków pod kierownictwem pracodawcy oraz w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym, nie wolno zastępować umowy o pracę umową cywilnoprawną.
Na problem od lat zwraca uwagę Komisja Europejska, wskazując, że Polska powinna skuteczniej przeciwdziałać segmentacji rynku pracy. Po negocjacjach z KE reforma Państwowa Inspekcja Pracy została na początku 2025 roku wpisana przez obecny rząd do Krajowy Plan Odbudowy.
Przeczytaj także: