0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:51 23-09-2025

Prawa autorskie: Fot . Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.plFot . Tomasz Pietrzy...

Lewica: zakaz reklam alkoholu i nocna prohibicja w całej Polsce

„Stop Alko Lobby” – tak nazywa się projekt ustawy, który Lewica złożyła dziś (23 września) w Sejmie

Co się wydarzyło

Nie tylko nocna prohibicja w całym kraju. Posłowie i posłanki Nowej Lewicy mówią stop reklamowaniu alkoholu w sieci, mediach tradycyjnych i przestrzeni publicznej. Chcą też zakazać absurdalnych promocji, gdy za zakup 12 puszek piwa kolejne 12 dostajesz za darmo. Alkohol miałby też zniknąć ze stacji benzynowych.

Projekt ustawy „Stop Alko Lobby” Lewica złożyła dziś, we wtorek 23 września, w Sejmie. „Problem alkoholizmu to nie jest problem żadnej partii. Stacja benzynowa to nie jest stacja alkoholowa, nie jest tak, że w sklepie alkoholowym można kupić benzynę. To jest jakiś absurd ” – mówił podczas konferencji prasowej wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty.

„Wszyscy widzimy po nocach ludzi pod sklepami alkoholowymi. Zachowują się w sposób uwłaczający godności, przede wszystkim ich. Ale widzimy, że nic nie robimy w sprawie braku rozpijania młodego pokolenia, widzimy, ile jest wypadków samochodowych po gorzale, widzimy, ile jest ludzi na SOR-ach. Widzimy, jak tracimy po prostu rozsądek w tej sprawie. I nikt nic w tej sprawie nie jest w stanie zrobić” – dodał lider Nowej Lewicy.

Czarzasty podkreślał, że temat powinien być ponadpartyjny. „Rozmawiamy o wódzie, rozmawiamy o rozpijaniu polskiego społeczeństwa, rozmawiamy o czymś, co powinno mieć swój kres” – mówił Czarzasty.

Złożenie własnego projektu ograniczającego sprzedaż i konsumpcję alkoholu zapowiedziała też Polska 2050.

Jaki jest kontekst

Temat prohibicji trafił na afisze za sprawą radnych Koalicji Obywatelskiej, którzy wycofali się z uchwały eliminującej nocną sprzedaż alkoholu w całej Warszawie. Jak się okazało, zrobili to nie tylko wbrew programowi Rafała Trzaskowskiego, ale również wbrew większości opinii publicznej. Z najnowszego sondażu pracowni IBRIS wynika, że za nocną prohibicją (w godzinach 23-6) opowiada się aż 68 proc. Polek i Polaków. Warszawa, zamiast iść śladem innych polskich miast, zdecydowała się na ogryzek: stanowisko, w którym radni zgadzają się na wprowadzenie pilotażowego zakazu zaledwie w dwóch dzielnicach – Śródmieściu i Pradze Północ. Zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców Warszawy miało tym razem paść ofiarą wojny pomiędzy Rafałem Trzaskowskim a ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim. Trzaskowski jeszcze do niedawna był przeciwnikiem ograniczenia sprzedaży alkoholu. Przypomnijmy, że chodzi tu tylko o sklepy, alkohol nadal byłby serwowany w lokalach gastronomicznych, barach i klubach. Nie do końca wiadomo, dlaczego prezydent Warszawy zmienił zdanie. Na antenie radia RDC mówił o tym tak: „Uważam, że tego typu rozwiązania mają sens, bo one wpływają na poprawę naszego bezpieczeństwa. Będę w ciągu najbliższych dni rozmawiał o tym z radnymi i ich przekonywał, dlatego że ostateczne stanowisko w tej sprawie musi zająć rada Warszawy”. Radni dali się jednak przekonać Marcinowi Kierwińskiemu, który nie popiera prohibicji, bo „nienawidzi lewaków", czyli m.in. lobbującego za zakazem ruchu miejskiego „Miasto Jest Nasze”.

Przeczytaj także: