0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:40 17-03-2025

Prawa autorskie: Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dariusz Borowic...

Litewska prokuratura: to rosyjski wywiad stoi za pożarem Marywilskiej

Według Litwinów tropy w przypadku dwóch podpaleń z maja zeszłego roku prowadzą do rosyjskiego wywiadu GRU.

Co się wydarzyło?

Za podpalenia sklepu IKEA w Wilnie i centrum handlowego przy ulicy Marywilskiej w Warszawie stoi rosyjski wywiad GRU – infiormuje litewska prokuratura. Jak potwierdził tamtejszy Prokurator Generalny Arturas Urbelis, sprawa z Wilna jest traktowana jako atak terrorystyczny. Na zlecenie Rosjan podpalenia 9 maja zeszłego roku dokonało dwóch obywateli Ukrainy w wieku poniżej 20 lat, jedna z nich według przekazywanych przez Litwinów informacji ma być w rękach polskich organów ścigania.

Jak mówił Urbelis, sprawa ma swoje korzenie w Warszawie, gdzie jedna z oskarżonych osób zgodził się podpalić obiekty na Litwie w Łotwie. W zamian miał przyjąć 10 tys. euro. Sprawcy mają odpowiedzieć za trzy zarzuty: dopuszczenie się aktu terroru, przejście szkolenia w celu podjęcie działalności terrorystycznej i nielegalne posiadanie materiałów wybuchowych. Udało mu się podłożyć ładunek zapalający w Wilnie, litewskie służby zatrzymały go w drodze do Rygi, gdzie wybrał się autobusem.

„Organizatorami tych działań są Rosjanie, ślady prowadzą do wywiadu wojskowego i służb bezpieczeństwa” – podkreślał litewski prokurator. W toku śledztwa udało się ustalić, że w taki sam sposób rosyjskie służby doprowadziły do pożaru przy Marywilskiej.

Na doniesienia litewskiej prokuratury zareagował już premier Donald Tusk. „Litewska prokuratura oświadczyła, że za podpaleniami w Wilnie i w Warszawie (Marywilska) stoją rosyjskie służby specjalne. Zgodnie z naszymi podejrzeniami. Podobnie jak przy próbie podpalenia fabryki farb we Wrocławiu, Rosjanie wynajęli obywateli Ukrainy. Wyjątkowa perfidia” – napisał w poście na platformie X (twitter) premier Donald Tusk.

Jaki jest kontekst?

Hala centrum przy Marywilskiej spłonęła nad ranem 3 maja 2024. Nikt nie ucierpiał, ale dużą część dobytku i możliwość zarobkowania utraciły tysiące osób tam pracujących. Pod koniec lutego firma zarządzająca centrum zapowiedziała, że odbudowa hali może zostać zakończona w przyszłym roku. Pożar w Wilnie udało się ugasić.

„Poza podpaleniami, mogą być też wybuchy, zakłócenia ruchu transportowego, manifestacje grup protestujących w sposób agresywny. W końcu, mogą to być zamachy terrorystyczne – wykonywane niekoniecznie rękami Rosjan. W Polsce mogą mieć miejsce również ataki na infrastrukturę krytyczną, związaną z węzłami kolejowymi. Będą również ataki związane z ochroną środowiska: niebezpieczne wycieki substancji, podpalenia wysypisk i składowisk śmieci oraz substancji chemicznych” – mówił litewskiej telewizji LRT po podpaleniu IKEI Marcin Samsel, ekspert ds. bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: