Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Dwóch czołowych rosyjskich oligarchów z bliskiego kręgu Władimira Putina zostało wykreślonych z unijnej listy osób objętych sankcjami. Za ich wykreśleniem lobbowały Francja i Luksemburg, grożąc wetem wobec przedłużenia obowiązywania wszystkich sankcji.
Francja i Luksemburg doprowadziły do wykreślenia z unijnej listy sankcyjnej dwóch rosyjskich miliarderów: Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana. Porozumienie osiągnięto we wtorek 22 września, zaledwie kilka godzin przed terminem, po którym – w razie braku jednomyślności państw UE – wygasłaby lista sankcyjna obejmująca około 3 tys. osób i podmiotów, w tym Władimira Putina.
Aliszer Usmanow to urodzony w Uzbekistanie rosyjski miliarder, którego majątek wyrósł przede wszystkim na biznesie metalurgicznym i wydobywczym. Jest największym udziałowcem holdingu USM, globalnego konglomeratu przedsiębiorstw metalurgiczno-górniczych, telekomunikacyjnych i technologicznych, obejmującego m.in. Metalloinvest. UE objęła go sankcjami w 2022 r., wskazując na jego bliskie związki z Władimirem Putinem oraz działalność w sektorach przynoszących znaczne dochody rosyjskiemu państwu.
Usmanow jest też wyłącznym właścicielem dziennika ekonomicznego „Kommiersant”. Po przejęciu przez niego kontroli ograniczona została wolność redakcji, a gazeta przyjęła stanowisko otwarcie prokremlowskie.
Paryż uzasadniał zabiegi o wykreślenie Usmanowa z listy sankcyjnej względami „bezpieczeństwa narodowego”. Portal EUobserver, powołując się na francuskie źródło dyplomatyczne, ujawnił, że rzeczywistym powodem mogło być porozumienie związane z uwolnieniem Martina Ryana – obywatela Francji więzionego w Azerbejdżanie pod zarzutem szpiegostwa. Wykreślenie Usmanowa miało być elementem szerszych ustaleń Paryża z Baku i Moskwą. Francja nie potwierdziła istnienia takiego porozumienia, a Azerbejdżan zaprzecza, by doszło do takiej transakcji.
Odkąd został objęty sankcjami Usmanow podejmował też intensywne wysiłki piarowe na rzecz poprawy swojego wizerunku w Europie.
Michaił Fridman to rosyjsko-izraelski miliarder i bankier, współtwórca ABH Holding, do którego należy jeden z dużych rosyjskich banków Alfa Bank, oraz udziałowiec firmy inwestycyjnej LetterOne. Unia objęła go sankcjami w lutym 2022 r. Według Rady UE Fridman utrzymywał silne związki z administracją Putina i należał do czołowych rosyjskich biznesmenów związanych z otoczeniem Kremla. Dzięki powiązaniom z rządem udało mu się nabyć aktywa państwowe, a za przysługi wyświadczone Putinowi uzyskał polityczne wsparcie dla działalności biznesowej i korzyści finansowe. Putin nagrodził też lojalność konsorcjum Alfa Group, zapewniając poparcie dla jego planów inwestycji zagranicznych.
Firmy Fridmana świadczą również usługi na rzecz podmiotów działających w okupowanych obwodach Ukrainy. AlfaStrakhovanie, spółka zależna Alfa Group, ubezpiecza pojazdy Rosgwardii, której jednostki działają na okupowanych terytoriach Ukrainy, a także pojazdy ochrony Putina. Ponadto X5 Retail Group, inna spółka zależna Alfa Group, współpracuje z objętym sankcjami JSC Voentorg, który świadczy usługi cateringowe i pralnicze oraz dostarcza mundury rosyjskim siłom zbrojnym. Jego spółka zależna sprzedaje także koszulki z symbolem wojskowym „Z”, wykorzystywanym przez rosyjską propagandę do promowania wojny przeciwko Ukrainie.
W przypadku Fridmana interes w jego wykreśleniu miał Luksemburg. Firmy miliardera – ABH Holdings i LetterOne – są związane z tym państwem, a Fridman wszczął przeciwko niemu międzynarodowy arbitraż, domagając się około 14 mld euro odszkodowania za zamrożenie aktywów. Według EUobserver Luksemburg zabiegał o zdjęcie sankcji z Fridmana, ponieważ miało to wzmocnić pozycję państwa w arbitrażu. Rząd Luksemburga nie potwierdzał jednak takiej motywacji i odmawiał komentowania trwających negocjacji w Radzie UE.
W zamian za zgodę na wykreślenie Usmanowa i Fridmana pozostałe państwa członkowskie uzyskały zmianę zasad przedłużania sankcji. Sankcje personalne, które dotychczas wymagały jednomyślnego odnawiania co sześć miesięcy, zostały przedłużone od razu o trzy lata – do 22 września 2029 r. Ma to ograniczyć możliwość wykorzystywania kolejnych półrocznych przeglądów przez pojedyncze państwa do wymuszania ustępstw w sprawie konkretnych osób. Zmiana okresu obowiązywania sankcji była też możliwa dzięki zmianie władzy na Węgrzech. Wcześniej na taki krok nie zgadzał się premier Viktor Orbán.
Przeczytaj także: