Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
TOK FM: Uchwalona już przez Sejm nowelizacja ustawy o cudzoziemcach pozwala na umieszczanie w ośrodkach zamkniętych nastolatków powyżej 15 roku życia. O taką zmianę wnioskował ówczesny wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk
TOK FM opisuje reakcje organizacji pozarządowych na zmiany w ustawie o cudzoziemcach uchwalone przez Sejm na wniosek ówczesnego wiceministra spraw wewnętrznych Macieja Duszczyka. Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w ośrodkach zamkniętych pozostających bez opieki rodziców migrantów w wieku od 15 do 18 roku życia – na co dotąd nie pozwalało polskie prawo. Dotąd umieszczano w ośrodkach zamkniętych nieletnich jedynie razem z ich rodzicami. Cytowani przez TOK FM przedstawiciele organizacji pozarządowych przytaczają przypadki wynikających z tego traumatycznych przeżyć przetrzymywanych w ośrodkach zamkniętych dzieci.
O tym, jak wygląda sytuacja małoletnich migrantów w Polsce mówi w rozmowie z Agnieszką Rodowicz w OKO press Karolina Czerwińska, ekspertka do spraw migracji, która pracowała w międzynarodowej organizacji Save The Children:
Przeczytaj także:
Nowelizacja ustawy o cudzoziemcach pozwalająca na umieszczanie nastoletnich migrantów w ośrodkach zamkniętych weszła w życie 1 stycznia. W trakcie prac nad ustawą, wnioskując o umożliwiającą to poprawkę wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Duszczyk uzasadniał to uwagami ze strony Straży Granicznej i dowodził, że zmiana ma charakter „jedynie informacyjny”. Według cytowanych przez TOK FM przedstawicieli organizacji pozarządowych rząd miał przedstawić im nowelizację ustawy jako działanie o charakterze technicznym, dostosowującym polskie prawo do norm unijnych.
„Sytuacja, w której pojawia się projekt ustawy, który wydaje się tylko dostosowywaniem naszego prawa do prawa unijnego – a potem nagle, na etapie Sejmu, pojawia się coś, co jest bulwersujące, jest dla mnie nie do zaakceptowania.” – tak komentował to w TOK FM Maciej Sośniak z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Obecność europejskich wojsk nie będzie miała wpływu ani na proces decyzyjny Donalda Trumpa, ani na jego cel, jakim jest zdobycie Grenlandii – ogłosiła rzeczniczka Białego Domu
„Prezydent jasno określił swoje priorytety. Chce, aby Stany Zjednoczone pozyskały Grenlandię. Uważa, że to leży w interesie naszego bezpieczeństwa narodowego. Nie sądzę, żeby obecność europejskich wojsk miała wpływ na proces decyzyjny prezydenta ani na jego cel, jakim jest zdobycie Grenlandii” – ogłosiła w nocy z czwartku na piątek 16 stycznia według polskiego czasu rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.
Leavitt zapowiedziała jednocześnie, że amerykańsko-duńska grupa robocza do spraw Grenlandii będzie spotykać się mniej więcej co dwa tygodnie.
Słowa rzeczniczki Białego Domu to reakcja na decyzję państw europejskich o wysłaniu niewielkich kontyngentów wojskowych na Grenlandię. Symboliczna obecność europejskich żołnierzy na należącej do Danii wyspie ma w założeniu studzić zapędy administracja Donalda Trumpa do siłowej aneksji Grenlandii. 13 żołnierzy wysłały w czwartek na Grenlandię Niemcy, dołącza do nich również 2 oficerów łącznikowych z Norwegii. Na wyspie są już żołnierze z „francuskiej misji wojskowej” – w nieujawnionej liczbie. „Pierwsza grupa francuskich wojskowych jest już na miejscu i zostanie wzmocniona w najbliższych dniach środkami lądowymi, powietrznymi i morskimi” – tak mówił o tym prezydent Francji Emmanuel Macron.
Do ewentualnej obrony Grenlandii szykuje się też Dania. Duński minister obrony Troels Lund Poulsen zadeklarował już, że Dania zwiększy swoją obecność wojskową na wyspie. Wcześniej duński MON informował, że obecni na Grenlandii duńscy żołnierze otrzymali rozkaz natychmiastowego zbrojnego reagowania na ewentualne pojawienie się na wyspie sił agresora.
Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, Wenezuelka Maria Corina Machado, podczas wizyty w Białym Domu sprezentowała jego gospodarzowi swój noblowski medal
W czwartek 15 stycznia po rozmowach w Białym Domu liderka wenezuelskiej opozycji spełniła swoją zapowiedź i oddała złoty medal, który jej córka odebrała podczas uroczystej ceremonii w Oslo w grudniu 2025 roku. Ona sama — potajemnie wywieziona z Wenezueli przez amerykańskie służby specjalne — dotarła do stolicy Norwegii dopiero następnego dnia.
Służby prasowe amerykańskiego prezydenta opublikowały zdjęcie, na którym obok Machado stoi widocznie zadowolony Trump, trzymający w rękach złotą ramę z medalem i napisem dziękczynnym pod swoim adresem. Można tam przeczytać, że dar jest podziękowaniem za „uzasadnioną i zdecydowaną akcję, by zapewnić wolność Wenezueli".
Sam prezydent w mediach społecznościowych podziękował polityczce za „wspaniały gest wzajemnego szacunku".
Prezydent Stanów Zjednoczonych wielokrotnie dawał do zrozumienia, że należy mu się Pokojowa Nagroda Nobla za jego wysiłki w kierunku pokojowego rozwiązania konfliktów. Przypisuje sobie rozwiązanie wielu z nich od czasu objęcia przed ponad rokiem prezydentury. Jak pisała jednak w OKO.press Paulina Pacuła, w większości były to twierdzenia na wyrost:
Przeczytaj także:
Zasługą Trumpa jest na pewno doprowadzenie do zawieszenia broni w Strefie Gazy, jednak perspektywy na trwały pokój wciąż są nikłe, a sytuacja w Gazie krytyczna. Podsumował ją niedawno Jakub Szymczak:
Przeczytaj także:
Natomiast Maria Corina Machado ku zdziwieniu części obserwatorów została przez amerykańskie władze praktycznie zignorowana podczas operacji praktycznego przejęcia kontroli nad Wenezuelą. Skuteczne uprowadzenie prezydenta tego kraju Nicolasa Maduro z bunkra w centrum Caracas przez amerykańskie siły specjalne na początku stycznia 2026 roku nie zakończyło się sprowadzeniem do kraju Machado, ale negocjacjami z wiceprezydentką Delcy Rodriguez i chavistami. Pozostali przy władzy, choć muszą teraz otworzyć rynek dla amerykańskich koncernów naftowych, a sprzedaż wenezuelskiej ropy jest kontrolowana przez USA.
Pytany o Machado, prezydent Trump odpowiedział, że to „miła kobieta", ale nie ma w Wenezueli poparcia – co nie jest do końca prawdą, bo najprawdopodobniej to opozycja wygrała zmanipulowane przez Maduro ostatnie wybory prezydenckie w lipcu 2024. Źródła z otoczenia prezydenta wskazują na dwie możliwe przyczyny odsunięcia Machado na boczny tor: brak konkretnej i realistycznej strategii transformacji i właśnie przekonanie Trumpa, że Pokojowa Nagroda Nobla należy się jemu i tylko jemu.
Więcej o sytuacji w Wenezueli pisze w OKO.press Szymon Opryszek:
Przeczytaj także:
Tymczasem komitet Pokojowej Nagrody Nobla jeszcze przed wizytą Machado w Białym Domu wydał oświadczenie, w którym przypomina, że nie można jej nikomu przekazać. Jego członkowie ubolewają nad upolitycznieniem nagrody, która w zamierzeniu fundatora miała stać ponad politycznymi podziałami.
Brytyjskie śledztwo w sprawie Groka trwa. A kolejne kraje zapowiadają zablokowanie platformy
W środę 14 stycznia rząd Wielkiej Brytanii ogłosił „zwycięstwo”, po tym jak należąca do Elona Muska platforma X (dawniej Twitter) poinformowała, że wyłączyła w Groku — narzędziu opartym na AI — możliwość przerabiania zdjęć prawdziwych osób tak, by pokazywać je w skąpych strojach, takich jak bikini. Ograniczenie objęło również użytkowników płatnych” informował „Guardian”.
W poniedziałek brytyjski regulator mediów Ofcom wszczął formalne postępowanie wobec platformy Muska. Grok był bowiem wykorzystywany do tworzenia i rozpowszechniania na X nielegalnych, intymnych materiałów bez zgody osób przedstawionych na obrazach, w tym treści związanych z seksualnym wykorzystywaniem dzieci.
Po szerokiej fali krytyki spółka się ugięła. W oficjalnym oświadczeniu podkreśliła, że stosuje „zerową tolerancję” wobec wszelkich form wykorzystywania seksualnego dzieci, niekonsensualnej nagości oraz niechcianych treści seksualnych.
„Usuwamy treści w pierwszej kolejności naruszające zasady, w tym materiały związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci oraz niekonsensualną nagość, i podejmujemy odpowiednie działania wobec kont łamiących regulamin X. W razie potrzeby zgłaszamy także konta poszukujące takich materiałów odpowiednim organom ścigania” – głosi oświadczenie X.
Firma ogłosiła te działania, choć wcześniej Elon Musk, właściciel platformy, który sam generuje za pomocą Groka nacechowane seksualnie obrazy, stwierdził: „Nie jestem świadomy żadnych wygenerowanych przez Groka nagich obrazów nieletnich. Dosłownie zero”.
Musk twierdził też, że Grok został zaprogramowany tak, by odmawiać realizacji nielegalnych poleceń i przestrzegać prawa obowiązującego w danym kraju lub stanie. „Grok oczywiście nie generuje obrazów sam z siebie — robi to wyłącznie na wyraźne żądanie użytkownika”.
Jednak w czwartek popłudniu Wielka Brytania i Kanada poinformowały, że kontynuują dochodzenia dotyczące chatbota Grok stworzonego przez xAI.
„Reuters nie był w stanie ustalić, w jakim stopniu — o ile w ogóle — zmiany te zapobiegły tworzeniu niekonsensualnych obrazów. Kilku reporterów agencji, w tym dziennikarz pracujący w Wielkiej Brytanii, nadal mogło w czwartek w południe czasu wschodniego USA generować za pomocą Groka seksualizowane zdjęcia na żądanie” – donosi agencja.
Platforma społecznościowa X oraz xAI nie odpowiedziały też na pytania Reutersa dotyczące wprowadzonych zmian ani rozwoju sytuacji w Wielkiej Brytanii i Kanadzie.
W czwartek brytyjski regulator mediów Ofcom poinformował, że choć zapowiedzi xAI są „krokiem w dobrą stronę”, prowadzone dochodzenie wciąż trwa. „Pracujemy bez przerwy, aby wyjaśnić, co poszło nie tak i jakie działania są podejmowane, by to naprawić” — przekazano w oświadczeniu.
Niezależnie od tego kanadyjski urząd ds. ochrony prywatności ogłosił w czwartek rozszerzenie już toczącego się postępowania wobec platformy X, a także powiązanego dochodzenia dotyczącego xAI.
xAI znajduje się pod lupą regulatorów również w innych częściach świata — od Francji po Indie. Śledztwo w sprawie „rozbierania” kobiet i dzieci przez Groka wszczął prokurator generalny Kalifornii, politycy i organizacje społeczne apelowały do Apple’a i Google’a, by usunęły Groka z ich sklepów z aplikacjami. Kraje takie jak Malezja i Indonezja wprowadziły zakazy lub podjęły kroki prawne.
W czwartek Filipiny ogłosiły, że podejmują kroki w celu zablokowania Groka z powodu obaw związanych z jego zdolnością do generowania seksualizowanych treści, w tym materiałów mogących zagrażać bezpieczeństwu dzieci.
Przeczytaj także:
Wnioski w sprawie nominacji oficerskich w służbach ponownie wpłyną do Kancelarii Prezydenta. Możemy optymistyczniej patrzeć na przychylność prezydenta w tej sprawie – powiedział szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim.
W czwartek prezydent spotkał się z szefem MON, a także z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego. strony umówiły się na cykliczne rozmowy.
Rozmowy z prezydentem dotyczyły kwestii nominacji oficerskich funkcjonariuszy ABW i SKW. Nominacji tych od początku listopada nie podpisał prezydent Nawrocki, uzasadniając to tym, ze służby nie udzielają mu istotnych informacji o bezpieczeństwie państwa, a premier odwołał jego spotkanie z szefami służb.
Przeczytaj także:
- To spotkanie pozwoliło przedstawić z naszej strony ważne elementy dotyczące rozwoju służb specjalnych w Polsce, zarówno cywilnych jak i wojskowych – powiedział potem wicepremier Kosuniak-Kamysz. – Szefowie służb wspólnie z nami przedstawili założenia oraz najważniejsze zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa, ale również analizę i ocenę ryzyk współpracy, zagrożeń oraz możliwości, które wiążą się z obecną sytuacją geopolityczną.
Natomiast koordynator służb Tomasz Siemoniak wyraził nadzieję, że spotkanie zamyka „zbędny front” politycznego sporu.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował natomiast, że Karol Nawrocki wyraził na spotkaniu zaniepokojenie dotyczące możliwości nielegalnego finansowania kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego w 2025 roku. Jak dodał, podczas spotkania prezydent zwrócił na to uwagę przedstawicielom służb specjalnych także w kontekście przyszłorocznych wyborów.
Siemoniak zapewnił, że sprawą ewentualnego nielegalnego finansowania kampanii zajmuje się prokuratura, tak jak „wszelkimi innymi sprawami”, tak jak np. wyciekiem danych medycznych szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.
Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby jakikolwiek prezydent odmówił podpisu decyzji o nadaniu pierwszego stopnia oficerskiego. Podobnie dokumenty trafiają na biurko każdego prezydenta kilka razy w roku i dotyczą setek osób, które ukończyły studia lub kursy oficerskie i oczekują na nadanie stopnia podporucznika. Od listopada 2025 r. na swoje mianowanie na stopień podporucznika czeka 136 funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Odmawiając im nominacji prezydent Nawrocki próbował po raz kolejny poszerzyć swoje kompetencje kosztem rządu. Premier na to jednak nie pozwolił. Nie zgodził się na spotkanie prezydenta z szefami służb, bo to premier jest ich zwierzchnikiem. Co innego, gdy szefowie służb idą do prezydenta za zgodą premiera i w towarzystwie sprawujących nad nimi cywilną kontrolę ministrów.
Spór prezydent-premier został – przynajmniej w sprawach bezpieczeństwa – publicznie zażegnany 9 stycznia, gdy Tusk spokał się w Pałacu Prezydenckim z Nawrockim. Było to ich pierwsze spotkanie od 12 września, zaraz po rosyjskim ataku dronowym na Polskę. „To spotkanie przebiegło w konstruktywnej, merytorycznej atmosferze. Obaj panowie określili też swoje zadania w zakresie uczestnictwa w negocjacjach dotyczących pokoju w Ukrainie” –mówił wtedy rzecznik prezydenta. O bardzo dobrej, wciąż świątecznej atmosferze spotkania z prezydentem mówił też podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk. „W sprawach bezpieczeństwa będziemy starali się kształtować z prezydentem Nawrockim jedną linię” – mówił.
Przeczytaj także: