0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:52 19-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Marek Podmokly / Agencja Wyborcza.plFot. Marek Podmokly ...

Majówka nad Morskim Okiem. Wozy konne zostają

Konie miały pokonywać tylko część szlaku do Morskiego Oka od początku 2026 roku. Zbliża się majówka, a w Tatrzańskim Parku Narodowym bez zmian – turyści w długi weekend dalej będą mogli korzystać z wozów konnych na całej trasie.

Co się wydarzyło?

Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) Szymon Ziobrowski przyznał w rozmowie z Onetem, że podczas zbliżającej się majówki na całej drodze do Morskiego Oka nadal będą jeździć wozy konne. ”Wciąż mamy za mało pojazdów, by obsłużyć cały ruch i wprowadzić docelowy model zmian. Chcemy ich kupić więcej, ale park na razie nie ma na to wystarczająco dużo własnych pieniędzy” – powiedział. Zastąpienie wozów konnych busami to zapowiedź Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ). Zmiana na trasie do Morskiego Oka zapowiadana była od początku 2026 roku – na razie jednak odciążenie koni pozostaje tylko zapowiedzią.

TPN złożył wniosek o dofinansowanie zakupu busów elektrycznych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

“Być może nowy system przewozu turystów na tej trasie uda się nam wprowadzić na lato. Na majówkę będzie to działało prawdopodobnie na starych zasadach” — powiedział Ziobrowski.

Onet ustalił, że TPN zaproponował, żeby fiakrzy (czyli osoby, które prowadzą wozy konne na turystycznej trasie) dobrowolnie skrócili swoją trasę i jeździli między Palenicą Białczańską a Wodogrzmotami Mickiewicza. Ci jednak odpowiedzieli w liście do władz TPN, że skoro MKiŚ nie dotrzymało swoich zapowiedzi, to oni również nie będą trzymać się ustaleń dotyczących transportu nad Morskie Oko.

Jaki jest kontekst?

Aktywiści zajmujący się prawami zwierząt walczą o likwidację transportu konnego nad Morskie OKO od kilkunastu lat. “Punktem zwrotnym był rok 2009, kiedy na Polanie Włosienica, na oczach turystów umierał koń Jordek. Jeden z turystów nagrał ten moment, kiedy koń leżał na asfalcie i nie potrafił wstać. Umieścił go później w internecie. Wtedy cała Polska dowiedziała się o cierpieniu koni z Morskiego Oka. Od tej daty, od śmierci Jordka, zaczęła się ogólnopolska kampania, która jest prowadzona przez organizacje społeczne i prywatne osoby, którym zależy na dobru zwierząt” – mówiła w OKO.press Anna Plaszczyk z Fundacji Viva,

Dyskusja na temat koni wożących turystów w Tatrach nabrała rumieńców po majówce 2024. Po kolejnym opublikowanym w sieci filmiku z przewracającym się, osłabionym koniem, Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło, że zmiany są konieczne. Zwołano okrągły stół dla ratowania koni, do rozmów zaproszono zarówno fiakrów, jak i organizacje społeczne. Udało się wypracować pierwszy krok do polepszenia sytuacji koni z Morskiego Oka. Porozumienie miało 12 punktów.

Zapisano w nim m.in., że na wozy będzie mogło wsiadać mniej osób, a postój koni między kursami zostanie zwiększony z 20 minut do godziny. Do komisji weterynaryjnej, oceniającej stan koni, została przyjęta lekarka weterynarii zarekomendowana przez ministerstwo, a TPN zgodził się na testy elektrycznego busa na trasie z Włosienicy do Morskiego Oka.

“W czerwcu ministerstwo zadeklarowało, że będzie dążyć do całkowitej likwidacji transportu konnego do Morskiego Oka” – opowiadała Anna Plaszczyk.

W lutym 2025 roku resort klimatu podpisał z TPN i fiakrami list intencyjny. Organizacje społeczne podnosiły wtedy, że odbyło się to bez ich udziału. Ustalono wtedy, że konie na trasie zostają, ale będą jeździć na krótszej trasie – od Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza. Jeśli turysta będzie chciał zostać dowieziony do samego Morskiego Oka, skorzysta z elektrycznych busów.

Takie zmiany miały obowiązywać od początku 2026 roku. W grudniu 2025 pisaliśmy w OKO.press, że to się nie uda – według TPN brakuje 16 busów, żeby obsłużyć ruch turystycznych na tej trasie.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

Przeczytaj także:

Przeczytaj także: