Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Za granicą jesteś małżeństwem i w Polsce masz prawo być małżeństwem” – mówił w Sejmie wicepremier Krzysztof Gawkowski. Organizacjom społecznym obiecywał jak najszybsze wdrożenie wyroku TSUE. Co z resztą rządu?
Organizacje społeczne apelują do rządu, żeby ten nie zwlekał z wykonaniem wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. uznawania małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.
„To nie jest tylko sprawa techniczna. To test na sprawność państwa i na realne przywiązanie do zasady praworządności” – komentuje Przemek Walas z Kampanii Przeciw Homofobii.
22 stycznia 2026 przedstawiciele KPH i i Stowarzyszenia Miłość nie wyklucza spotkali się w tej sprawie z ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim. Jak przekazali, według wicepremiera Gawkowskiego dostosowanie systemów teleinformatycznych potrwa kilka miesięcy. Dziś na drodze do transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw stoją bowiem m.in. bariery techniczne, które uniemożliwiają urzędnikom wpisanie w dokumenty osób tej samej płci.
W opublikowanym 16 marca rozporządzeniu resort cyfryzacji proponuje zmianę określeń „kobieta” i „mężczyzna” w odpisie aktów małżeństwa na neutralne płciowo nazwy takie jak: pierwszy małżonek i drugi małżonek.
W Sejmie Krzysztof Gawkowski podkreślał determinację swojego resortu do wdrożenia wyroku. „Godność obywatela nie może zależeć od rubryki w systemie, a państwo nie może chować się za technicznymi wymówkami. To jest po prostu nieuczciwe w stosunku do obywateli. Nie możemy wprowadzić sytuacji selektywnego wybierania: ty jesteś lepszy, ty jesteś gorszy. Za granicą jesteś małżeństwem i w Polsce masz prawo być małżeństwem” – mówił polityk Lewicy.
Wyrok TSUE zapadł 25 listopada 2025 roku. Od tego czasu polski rząd mocuje się z wykonaniem orzeczenia. Obok resortu cyfryzacji kluczowe jest stanowisko MSWiA zarządzanego przez Marcina Kierwińskiego. Z naszych informacji wynika, że kierownictwo resortu nie chce wydawać rozporządzeń, ale naciska na ustawowe rozwiązanie tematu, a dokładnie nowelizację ustawy o aktach stanu cywilnego. Dlaczego? Ma chodzić o zawężenie stosowania wyroku do przypadków, w których pary jednopłciowe nie tylko zawarły ślub za granicą, ale żyły tam dłuższy czas. Bardziej konserwatyne skrzydło rządu chciałoby w ten sposób ukrócić „turystykę ślubną” obywateli, którzy rozwijają życie rodzinne w kraju, a nie w którymś z państw członkowskich dopuszczających równość małżeńską. Prawnicy wskazują, że taka specjalna ścieżka transkrypcji, wykluczająca część par, mogłaby zostać odebrana jako systemowa dyskryminacja. Wiadomo też, że każde ustawowe rozwiązanie musiałoby znaleźć przychylność prezydenta. A Karol Nawrocki nie podpisze żadnego dokumentu, który przyznaje równe prawa osobom LGBT+. W tej sprawie możemy więc spodziewać się kolejnych tarć na poziomie rządu.
Pisaliśmy o tym szczegółowo w OKO.press:
Przeczytaj także:
Komisja Kodyfikacyjna Prawa Rodzinnego, działająca przy Ministerstwie Sprawiedliwości, jeszcze przed opublikowaniem projektu rozporządzenia resortu cyfryzacji wskazała na konieczność wprowadzenia do oficjalnego obiegu dokumentów neutralnych płciowo określeń tj. pierwszy małżonek, drugi małżonek – dokładnie tak, jak chce to zrobić gabinet Gawkowskiego.
Jak twierdzi komisja, odpowiednia implementacja wyroku powinna dokonać się w czterech krokach – unikając forsowanego przez MSWiA projektu nowelizacji ustawy, którą musiałby podpisać prezydent Karol Nawrocki (wiadomo, że nie podpisze).
Wprowadzenie przepisów umożliwiających wznowienie postępowań dla par, które pobrały się za granicą, a którym urzędy, przed wyrokiem TSUE, odmówiły wydania transkrypcji aktu małżeństwa.
Komisja wskazuje też, że przepisy powinny być stosowane jednakowo, tak dla par, które wyjechały, wzięły ślub i wróciły, jak i par, które prowadziły życie za granicą.
„Ewentualna próba różnicowania położenia małżonków tej samej płci (w zależności od okoliczności towarzyszących zawarciu związku małżeńskiego za granicą) skutkująca odmową dokonywania transkrypcji części z nich rodzić będzie zarzut dyskryminacyjnego charakteru takiej praktyki, niezgodnego z konstytucyjną zasadą równości i zakazu dyskryminacji (art. 32 ust. 1 i ust. 2 Konstytucji RP)" – wskazuje komisja.
Przeczytaj także: