Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Były wiceminister w rządzie PiS, który zbiegł na Węgry, twierdzi, że mandat posła będzie wykonywał „na emigracji”.
Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości i poseł PiS, ogłosił, że rezygnuje z wynagrodzenia przysługującego mu z tytułu statusu posła „zawodowego”. Tak zwanymi „posłami niezawodowymi” są parlamentarzyści, którzy nie pobierają pensji, ponieważ osiągają dochody z innej aktywności pozaparlamentarnej oprócz podlegającej prawu autorskiemu albo prawom pokrewnym. Na przykład są przedsiębiorcami.
W dokumencie adresowanym do Kancelarii Sejmu, który Romanowski opublikował na platformie Twitter (X), Romanowski zaznacza, że nie zrzeka się mandatu, ale zamierza „wykonywać go na emigracji”. W dalszej części pisma precyzuje, że mandat zamierza wykonywać poprzez składanie interpelacji, zapytań, przez interwencje poselskie oraz „wspieranie za pośrednictwem biur mieszkańców Biłgoraja, Hrubieszowa i innych miejscowości wschodniej Lubelszczyzny”.
Ruch posła PiS związany jest z wpłynięciem do Sejmu poselskiego projektu nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Jego autorami są posłowie KO, Polski 2050 i PSL. Nowela zakłada, że parlamentarzyści, wobec których wydano postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, nie będą mogli m.in. korzystać z prawa do uposażenia.
To odpowiedź na ucieczkę z kraju Marcina Romanowskiego, któremu Prokuratura Krajowa zarzuca popełnienie 11 przestępstw w związku z aferą w Funduszu Sprawiedliwości. Romanowskiemu grozi do 25 lat więzienia. Na początku grudnia sąd zgodził się na tymczasowe aresztowanie polityka. Ale ten zdążył uciec na Węgry, gdzie azyl polityczny przyznał mu zaprzyjaźniony z PiS premier Viktor Orbán.
Przeczytaj także: