0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:08 12-05-2024

Prawa autorskie: 12.05.2024 Warszawa . Pozar hali kompleksu handlowego Centrum Marywilska 44 na Bialolece wybuchl w niedziele przed godz . 4 rano Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Wyborcza.pl12.05.2024 Warszawa ...

Marywilska. Nowe informacje od policji i straży

Co z monitoringiem w budynku na Marywilskiej? Czy do centrum wtargnął mężczyzna z bronią? Służby odpowiadają

Po godzinie 3 nad ranem w hali targowej przy ul. Marywilskiej na warszawskiej białołęce wybuchł pożar. Po 11 minutach od powiadomienia przez czujniki zainstalowane w budynku, o godz. 3:41, na miejsce przyjechały pierwsze dwa oddziały Straży Pożarnej. Hala spłonęła całkowicie, zawalił się dach. Podczas akcji gaśniczej strażacy używali drona i robota gaśniczego.

Tysiące osób, które były właścicielami stoisk na terenie centrum Marywilska, straciły dorobek życia.

Przed południem w niedzielę 12 maja 2024 służby odpowiedziały na część pytań dotyczących pożaru.

Czy w budynku na Marywilskiej zadziałały systemy pożarowe?

„Gołym okiem widać, że nie wszystkie systemy [w hali] zadziałały lub być może były pozastawiane. Niekoniecznie zadziałały strefy [dzielące budynek]” – powiedział dziennikarzom szef Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Mariusz Feltynowski.

Dziennikarze pytali na konferencji prasowej, dlaczego nie uruchomiły się kurtyny wodne.

„Systemy nie są uruchamiane zdalnie, tylko z wewnątrz budynku” – odpowiedział zastępca mazowieckiego komendanta wojewódzkiego straży pożarnej st. bryg. Piotr Gąska. „Ciężko mówić na temat sprawności systemu. Monitorowanie czujek to kwestia administratora obiektu” – dodał st. bryg. Gąska.

Zaznaczył, że zgłoszenia telefoniczne wpływały już po tym, jak straż dotarła na miejsce.

Czy w hali działał monitoring?

Dziennikarze chcieli też wiedzieć, czy policja lub straż mają informacje na temat działania monitoringu w centrum handlowym. Wiadomo, że taki monitoring został zainstalowany na zewnątrz hali.

„Będziemy ustalać, co z monitoringiem” – odpowiedział rzecznik Komendy Głównej podinsp. Robert Szumiata. „Nie wiadomo, czy był monitoring, czy nie”. Dodał, że jeśli monitoring wewnątrz został zainstalowany, to nie można w tej chwili stwierdzić, czy się zachował.

„W tej sprawie kluczowe będą zeznania świadków” – powiedział podinsp. Szumiata.

Czy na miejscu była ochrona?

Pytany, czy ochroniarze byli nocą w budynku oraz czy zostali już przesłuchani, rzecznik Komendy Głównej podinsp. Robert Szumiata odpowiedział:

„Nie ma informacji, ilu było w nocy ochroniarzy”.

Czy do płonącej hali wtargnął mężczyzna z bronią?

Niektóre media podały, że do centrum Marywilska wtargnął w trakcie pożaru mężczyzna z bronią palną. Według tych doniesień mężczyzna miałby mierzyć z broni do strażaków.

„Dementuję informacje, że [do hali] wbiegł uzbrojony mężczyzna” – powiedział rzecznik Komendy Głównej podinsp. Robert Szumiata. Powiedział dziennikarzom, że na teren płonącego budynku próbowali wejść kobieta i jej 27-letni syn. Kobieta była właścicielką jednego ze sklepów.

„Zauważyliśmy, że syn ma za paskiem atrapę broni” – opowiadał rzecznik KGP. Mężczyzna został wylegitymowany. „Dementuję, że mierzył do strażaków”. Według niego zachowanie mężczyzny było podyktowane silnymi emocjami.

Podinsp. Robert Szumiata powiedział też, że nie było prób wtargnięcia. Dodał, że to jest zrozumiałe, że osoby, które mają sklepy w płonącej hali, chciały zobaczyć, co się dzieje

Co z odszkodowaniami dla kupców? Co z halą?

Teren, na którym stało centrum Marywilska w całości należy do miasta Warszawa. Właściciel hali ma podpisaną umowę na dzierżawę do 2033 roku.

Zastępca prezydenta Warszawy, Tomasz Bratek, zaprzeczył doniesieniom, że miasto planowało sprzedaż działki.

Czy przedsiębiorcy, którzy często stracili dorobek życia, mogą liczyć na odszkodowania?

„Będziemy się spotykać z przedstawicielami miasta” – powiedział dziennikarzom wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski. „Będziemy rozważać możliwości uruchomienia dodatkowych środków. Ze względu na to, że to są przedsiębiorcy, może to być utrudnione, bo nie ma takiej procedury, co nie znaczy, że nie zostanie uruchomiona”.