0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:07 15-06-2025

Prawa autorskie: Alex Kent/Getty Images/AFPIAlex Kent/Getty Imag...

Masowe protesty przeciwko Trumpowi w USA. A prezydent organizuje paradę wojskową

Mimo trudnej atmosfery wielotysięcznych protestów i niepokojów w Los Angeles Donald Trump postanowił uczcić 250-lecie działalności amerykańskich sił zbrojnych.

Co się wydarzyło?

Setki tysięcy Amerykanów wyszły na ulice w soboty geście protestu przeciwko polityce gabinetu Donalda Trumpa. To największe takie demonstracje od momentu przejęcia władzy przez obecnego prezydenta. Manifestacje odbywające się pod hasłem „No Kings” odbyły się w dzień 79. urodzin Trumpa i parady wojskowej w Waszyngtonie, zorganizowanej na okazję 250-lecia amerykańskiej armii. Protestujący sprzeciwiają się niedemokratycznym praktykom, w tym podejmowaniu decyzji za pomocą dekretów i intensywnym działaniom służb kontroli imigracyjnej (ICE). W odpowiedzi na protesty przeciwko nalotom funkcjonariuszy na zakłady pracy w Los Angeles prezydent wysłał do miasta Gwardię Narodową i żołnierzy jednostek marines. Protestujący podkreślali w swoich okrzykach i napisach na transparentach, że USA nie są rządzone przez monarchę od 1776 roku, i że powinno tak pozostać. Sugerowali tym samym, że Donald Trump ma ambicję rządzenia bez jakiejkolwiek kontroli, z podobną do królewskiej władzą.

Manifestacji odbyły się w ponad 2100 miejscowościach w całych Stanach Zjednoczonych. W ich organizację zaangażowało się ponad 100 organizacji pozarządowych. W największej manifestacji w Nowym Jorku pojawiło się 200 tysięcy osób. W większości protesty przebiegały spokojnie, były jednak wyjątki. W niektórych z miast doszło do starć z policją – było tak między innymi w Filadelfii. Podczas dwóch demonstracji, w stanie Wirginia i San Francisco, w tłum wjechały samochody, raniąc kilka osób.

W Minnesocie zgromadzenia przebiegały w cieniu ataków na stanowych reprezentantów. Celem napastnika była dwójka polityków Partii Demokratycznej zasiadających w stanowej Izbie Reprezentantów. Sprawca zdołał zabić spikerkę Izby Melissę Hortman oraz jej męża, oraz postrzelić innego polityka Demokratów, Johna Hoffmana. Gubernator Minnesoty Tim Waltz nazwał to wydarzenie „aktem ukierunkowanej przemocy politycznej”. Wciąż trwają poszukiwania 57-letniego mężczyzny, który miał dopuścić się tego czynu. Według policji sprawca w momencie ataków był przebrany w mundur policjanta. Sporządził również listę 70 ofiar i miejsc, gdzie mógł dopuszczać się kolejnych ataków. Były na niej między innymi kliniki Planned Parenthood, przeprowadzający między innymi zabiegi aborcji.

Nie zważając na atmosferę w kraju, Donald Trump zdecydował o organizacji parady wojskowej w stołecznym Waszyngtonie. „Każdy kraj świętuje swoje zwycięstwa. Najwyższy czas, by Ameryka też tak czyniła. Właśnie to robimy dzisiejszego wieczora” – stwierdził Trump. Był to pierwszy taki przemarsz wojsk przez Waszyngton od zwycięstwa amerykańskich sił w wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 roku.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: