0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:13 28-02-2025

Prawa autorskie: fot. Unia Europejska materiały prasowefot. Unia Europejska...

Masowe protesty w Grecji. Grecy domagają się dymisji premiera

Mijają dwa lata od katastrofy pociągu, w której zginęło 57 osób, za spowodowanie której nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności. W piątek 28 lutego Grecję sparaliżował masowy strajk. Grecy domagają się dymisji premiera.

Co się wydarzyło?

Strajkują nauczyciele, pracownicy kolei, lotnisk, kina i teatry. W piątek 28 lutego w niemal 300 greckich miastach pozamykane były szkoły, sądy, supermarkety, kawiarnie i bary – informuje Politico.

Powód? 28 lutego mijają dwa lata od tragicznego zderzenia czołowego dwóch pociągów, w wyniku którego zginęło 57 osób, a ponad 100 zostało rannych. Grecy od dwóch lat domagają się, by klasa polityczna poniosła odpowiedzialność za zaniedbania i korupcję na kolei, która zdaniem opinii publicznej przyczyniła się do wypadku.

Śledztwo w sprawie ustalenia winnych katastrofy wciąż trwa. Według sondaży, duża część opinii publicznej jest przekonana, że władze usiłują tuszować prawdziwe przyczyny tragedii i odwlekać w czasie ustalenie winnych – pisze Politico.

Jaki jest kontekst?

Do tragicznego wypadku kolejowego doszło 28 lutego 2023 roku na trasie między miejscowościami Tempi oraz Evangelismos w Tesalli w środkowo-zachodniej Grecji. Jadący w kierunku Tempi pociąg osobowy Intercity zderzył się z jadącym tym samym torem pociągiem towarowym. Jak wynika z ustaleń śledczych, to pociąg osobowy znalazł się na niewłaściwym torze.

Część z 57 ofiar zginęła w wyniku samej kolizji, a część w wyniku gigantycznego pożaru, który wybuchł po zderzeniu pociągów. Ustalenia niezależnych śledczych badających sprawę, w tym zatrudnionych przez rodziny ofiar oraz greckie stowarzyszenia prawnicze, wskazują na to, że pociąg towarowy mógł nielegalnie przewozić łatwopalne chemikalia, co doprowadziło do katastrofalnego w skutkach pożaru i zwiększenia liczby ofiar.

W czwartek 27 lutego ujawniono długooczekiwany raport Komisji Badania Wypadków, z którego wynika, że do wypadku przyczynił się „błąd ludzki, przestarzała infrastruktura i poważne błędy systemowe”. Raport potwierdza podejrzenia o wybuchu niezidentyfikowanej, łatwopalnej substancji. Na miejscu wypadku wykryto ksylen i benzen, chemikalia używane do produkcji benzyny.

Ponadto śledczy wskazali też na rażące zaniedbania w zabezpieczeniu miejsca wypadku i zabezpieczeniu śladów, co znacząco utrudniło prowadzenie śledztwa. Wskazali, że zupełnie niezrozumiała była decyzja władz o zasypaniu miejsca wypadku gruzem już 3 dni po katastrofie, na etapie gdy rodziny zmarłych liczyły jeszcze na odszukanie szczątek ofiar.

Władze Grecji wciąż nie odpowiedziały na apel Europejskiej Prokuratury o pociągnięcie do odpowiedzialności szefostwa Ministerstwa Infrastruktury. Jedyną osobą zdymisjownowaną po wypadku był dyrektor greckich kolei, który jednak dwa miesiące po wypadku został przywrócony na stanowisko. Winą za opóźnienia w śledztwie obarczany jest rząd Nowej Demokracji.

Premier Kyriakos Mitsotakis napisał w czwartek 27 lutego na platformie X, że noc wypadku pokazała Grekom „najbrzydsze oblicze kraju”. Mitsotakis zapewnił, że „tak jak każdy Grek, uczestniczy w narodowej żałobie” i jednoczy się „pod wspólnym żądaniem prawdy”. Jednocześnie premier ostrzegł przed wykorzystywaniem protestów jako „broni, aby zaszkodzić wewnętrznej spójności i stabilnemu kursowi kraju w przyszłości”.