Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Donald Trump działa w ostatnich dniach na rzecz normalizacji stosunków z Rosją. Według jego wypowiedzi Ukraina stoi na przeszkodzie w drodze ku pokojowi
Według „Kyiv Independent” Amerykanie w ostatnich dniach grozili Ukrainie odcięciem od amerykańskich danych wywiadowczych, jeśli ta będzie atakowała rosyjskie rafinerie.
„Obdzwonili wszystkich najważniejszych wojskowych i im grozili” – cytują anonimowego urzędnika dziennikarze „Kyiv Independent” – „Mówią wszystkim, że odłączą nas nie tylko od danych wywiadowczych, ale też od programu PURL [Prioritized Ukraine Requirements List, chodzi o program, w ramach którego kraje NATO finansują zakupy broni i amunicji z amerykańskich zapasów, a następnie przekazują tę broń Ukrainie]”.
Według źródeł ukraińskiego portalu Amerykanie dzwonili m.in. do naczelnego dowódcy Ukraińskich Sił Zbrojnych Mychajło Drapatyja.
Już wczoraj widzieliśmy, jak w praktyce może wyglądać brak współpracy wywiadowczej z USA. W poniedziałek wieczorem 12 października Rosja uderzyła w Kijów pięcioma rakietami balistycznymi. Ukraińcy sami wyłapali ruch rakiet dopiero, gdy atak już trwał. Amerykański wywiad regularnie przekazuje Ukrainie informacje o tym, że rakiety zostały wystrzelone z terytorium Rosji. To daje więcej czasu na przygotowanie się do uderzenia.
Dziś w ciągu dnia prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał: w wypadku wczorajszego ataku Ukraina nie otrzymała informacji o wystrzeleniu rakiet.
Brak wczorajszego ostrzeżenia może być więc częścią nacisku na Ukrainę. Nie mamy jednak informacji ze strony amerykańskiej, dlaczego wczoraj informacji nie przekazano. Prezydent Zełenski domaga się wyjaśnień.
W niedziele 11 października Trump ogłosił, że Ukraina i Rosja zgodziły się nie ostrzeliwać wzajemnie swoich rafinerii. Ukraińcy potwierdzają, że nie zostali o tym porozumieniu poinformowani. Trump de facto je Ukrainie narzucił. Wcześniej rozmawiano o rozejmie energetycznym, który miałby dotyczyć wszelkiej infrastruktury energetycznej, ale do takiego porozumienia nie doszło. Rosja ma wiele rafinerii, Ukraina tylko jedną — Krzemieńczuk — która de facto została zniszczona przez rosyjskie ataki.
Takie porozumienie jest więc korzystne tylko dla jednej strony.
W ostatnich dniach Donald Trump prowadzi kampanię na rzecz porozumienia z Rosją. Ukrainę i prezydenta Zełenskiego traktuje jak przeszkody na drodze do normalizacji stosunków z Rosją.
Przeczytaj także: