Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W ciągu dwóch i pół roku na Ukrainie zginęło 120 tysięcy żołnierzy rosyjskich. Wskaźnik strat rośnie: każdego dnia Rosyjskie Siły Zbrojne kosztują 200–250 ofiar śmiertelnych, dwa razy więcej niż przed rokiem
Mediazonie, rosyjskiemu serwisowi BBC i zespołowi ochotników udało się potwierdzić śmierć 56 585 rosyjskich żołnierzy. Liczba ta nie obejmuje jednak wszystkich, a jedynie tych, których nazwiska pojawiły się w dostępnych źródłach: nekrologach i informacjach o pochówkach — pisze niezależny rosyjski portal „Meduza”.
Bardziej precyzyjne są szacunki Meduzy i Mediazony z użyciem danych z Rejestru Spraw Spadkowych (RND). Ostatni taki szacunek, na koniec 2023 r., był znacząco wyższy od oceny na podstawie nekrologów. Wynosił 75 tys. osób.
Na koniec czerwca to ok. 120 tys. zabitych rosyjskich żołnierzy (przedział błędu to od 106 do 140 tys.).
Zatem od początku 2024 roku – a raczej w ciągu 173 dni dzielących oba szacunki – straty Sił Zbrojnych Rosji wzrosły o 39 tys. osób (dokładniej o wartość mieszczącą się w przedziale od 34 do 46 tysiąc). Nawet jeśli przyjmiemy wartości minimalne, liczby te i tak są ogromne – straty znacząco wzrosły w ostatnich miesiącach. Wartość ta jest niemal dwukrotnie większa od średniego wskaźnika ofiar w ostatnich trzech miesiącach 2023 roku.
Wtedy szacowaliśmy je na około 120 osób dziennie, obecnie – na 200-250 osób dziennie.
Różnica w dziennych ofiarach śmiertelnych w sposób oczywisty odzwierciedla proces zakrojonej na szeroką skalę ofensywy Sił Zbrojnych Rosji. Rozpoczęła się zimą od bitwy o Awdijiwkę i nie skończyła się po zajęciu miasta przez wojska rosyjskie w lutym. Cały czas trwają ataki na całym froncie, w tym w nowych kierunkach w obwodzie charkowskim — pisze Meduza.
Przeczytaj także: