Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Poseł Michał Kołodziejczak został zawieszony w prawach członka klubu Koalicji Obywatelskiej. To reakcja na materiał Kanału Zero, w którym dwie byłe współpracownice polityka przedstawiają zarzuty dotyczące m.in. przemocy fizycznej, gróźb i nakłaniania do zażywania narkotyków
W piątek, 9 października późnym wieczorem posłanka Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda opublikowała na platformie X wpis, w którym poinformowała o zawieszeniu w prawach członka klubu KO posła Michała Kołodziejczaka.
Polityczka dodała: „Potępiamy zachowania, które zostały przedstawione w udostępnionych materiałach. Nie akceptujemy żadnej formy przemocy i wyrażamy solidarność z poszkodowanymi kobietami”.
Przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński w tweecie informującym o zawieszeniu Kołodziejczaka napisał: „Oczekujemy weryfikacji doniesień medialnych przez właściwe służby”.
Chwilę później do sprawy odniósł się również Roman Giertych, pisząc, że jeśli opublikowane przez Kanał Zero nagranie rozmowy byłego wiceministra rolnictwa z jedną z kobiet okaże się prawdziwa, to „mamy dużą sprawę kryminalną”. Giertych przypomniał, że Kołodziejczak nie należy do partii KO.
Reakcje polityków koalicji rządzącej są odpowiedzią na opublikowane w piątek przez Kanał Zero materiały autorstwa reporterki Moniki Krześniak. W reportażu ukazano relacje dwóch byłych współpracownic lidera Agrounii. Kobiety oskarżają Kołodziejczaka o przemoc. Poseł miał również namawiać jedną z nich do zażywania narkotyków, oferując jej dostęp do substancji przedstawianej jako kokaina. Zgodnie z relacją kobiety, polityk doprowadził ją do zażycia narkotyków wbrew jej woli podczas stosunku.
Druga pokrzywdzona relacjonowała, że widziała, jak były wiceminister rolnictwa sam zażywa substancje psychoaktywne. Działanie polityka miało być jedną z przyczyn jej odejścia z Agrounii.
Informatorki Kanału Zero wspominają również o agresji ze strony polityka. Jedna z nich miała doświadczyć przemocy fizycznej. Stwierdziła, że Kołodziejczak ją uderzył, po czym twierdził, że zrobił to przypadkowo, a jego działanie wynikało z psychozy. Druga wspomniała sytuację, w której obecny poseł groził jej nożem.
W rozmowach telefonicznych z jedną z kobiet miał powtarzać, że się zabije i podkreślać, że jest dobrym człowiekiem. Miał grozić ówczesnej pracownicy, że ją „zniszczy”, po czym ta „nigdzie nie znajdzie pracy”.
Obie kobiety opisały liczne wybuchy Michała Kołodziejczaka. Jedna z nich otrzymała także groźby śmierci ze strony współpracownika lidera Agrounii.
Rozmówczyni reporterki Kanału Zero dodała: „Nic nie jest warte tego, żeby przez dłuższy czas być w sytuacji tak bardzo przemocowo-mobbingowej – bo mobbing to jest naprawdę za małe słowo na to, co tam się wydarzyło”. Wspomniała, że po zakończeniu współpracy z politykiem przez kilka lat dochodziła do siebie. Zgodnie z jej relacją poseł ma nadal zastraszać swoich współpracowników.
Dotychczas Michał Kołodziejczak nie ustosunkował się oficjalnie do opublikowanych przez Kanał Zero materiałów. W jednej z publikacji przedstawiono nagranie z sejmowego korytarza, gdzie Monika Krześniak próbowała otrzymać od posła stanowisko w sprawie. Słysząc, o co chodzi, poseł skierował się w stronę wyjścia z budynku, twierdząc na odchodne, że „to są pomówienia”.
Przeczytaj także: