Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Propaganda Kremla przekracza kolejne symboliczne granice, wzywając do zabójstwa prezydenta Ukrainy i porównując go z Hitlerem
21 maja upływa kadencja prezydenta Ukrainy Wołodymira Zełenskiego. Ze względu na wojnę i rosyjską agresję nie da się jednak przeprowadzić wyborów, więc zgodnie z prawem o stanie wojennym zostały one odłożone.
Rosja próbuje wykorzystać ten moment do podważania legitymacji władzy w Ukrainie i do przekonania świata, że negocjacje w sprawie Ukrainy można prowadzić bez niej. To byłby bowiem wielki sukces Putina: mimo że nie podporządkowałby sobie Ukrainy, wykazałby swoją wyższość, eliminując niepodległe państwo z dyskusji o jego losie.
Opowiadanie, że prezydent Zełenski nie jest już prawdziwym prezydentem Ukrainy, jest jednak argumentem rozpaczliwym. Moskwa od początku pełnoskalowej agresji twierdziła, że od 2014 r. (od wypędzenia prorosyjskiego prezydenta Janukowycza i powtórzenia sfałszowanych przez niego wyborów) Ukraina nie ma legalnych władz. Więc atak na mandat Zełenskiego podważa tamte twierdzenia.
Co by znaczyło, że Moskwa napadła na niepodległe państwo z demokratycznie wybranymi władzami.
Jak zawsze takie dylematy Moskwa ukrywa wulgaryzmami i brutalnością – bo to na pewno się po świecie poniesie. W związku z tym były prezydent i wiceprzewodniczący putinowskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew (jej przewodniczącym jest od tygodnia były minister wojny Szojgu) ogłosił 20 maja, że dobrze byłoby zabić prezydenta Zełenskiego:
„Zamach na złego klauna zażywającego kokainę, który mógłby przypominać scenariusz zamachu na Hitlera dokonanego przez hrabiego Von Stauffenberga w lipcu 1944 roku. Zwłaszcza jeśli część niezadowolonej ukraińskiej oligarchii zdecyduje się na usunięcie szalonego aktora, zastępując go bardziej lojalną postacią” – powiedział Miedwiediew w wywiadzie dla agencji TASS.
A ponieważ taka obrzydliwość mogłaby nie wystarczyć, Medwiediew dodał: "pod kapitulacją Ukrainy może podpisać się zarówno prezydent Władimir Zełenski, jak i każdy z jego następców, nawet »świnia w jarmułce«”.
Miedwiediewa, postać wysoko umieszczoną w aparacie władzy, ale jednak mało poważną, propaganda Kremla używa do takich brutalnych ataków werbalnych. Bo nadal na coś takiego sam Putin nie może sobie pozwolić. Choć jego swobodne publiczne wypowiedzi (ostatnio na konferencji prasowej w Chinach) potwierdzają, że ten knajacki język jest mu bliski.
Fantazje o śmierci prezydenta Zełenskiego pojawiły się dzień po śmierci prezydenta Iranu w wypadku śmigłowca. Z przekazu propagandowego Moskwy wynika, że zdarzenie to zrobiło ogromne wrażenie na władcach Kremla.