Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Warszawa zamierza wprowadzić nocny zakaz sprzedaży alkoholu na terenie całego miasta. Miasto chce jednak, by obowiązywał od 23, a nie, jak pytano w konsultacjach – od 22
Warszawa ogłosiła wyniki konsultacji społecznych w sprawie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Prawie 81 proc. osób biorących udział w konsultacjach opowiedziało się za zakazem. Ankietę na stronie urzędu miejskiego wypełniło ponad 8 tys. osób. Poza tym przeprowadzono sześć spotkań warsztatowych z mieszkańcami.
Rafał Trzaskowski długo był przeciwnikiem zakazu, zapowiedź konsultacji pojawiła się dopiero przed ostatnimi wyborami samorządowymi.
Przeczytaj także:
Niemal wszyscy zwolennicy zakazu uważają, że powinien on obowiązywać na terenie całego miasta. Dlaczego mieszkańcy stolicy chcą, by w nocy nie dało się kupić alkoholu w sklepie?
„W czasie dyskusji najczęściej poruszanymi tematami było poczucie bezpieczeństwa, promowanie odpowiedzialnego podejścia do alkoholu oraz zmniejszenie ilości spożywanych napojów alkoholowych, szczególnie wśród młodzieży. Nie bez znaczenia pozostają kwestie zakłócania ciszy nocnej, konieczności interwencji służb porządkowych oraz zanieczyszczenia i dewastacji przestrzeni publicznej” – czytamy na stronie urzędu.
Ratusz przygotuje teraz projekt uchwały na podstawie wyników konsultacji. Planowane jest jednak jedno odstępstwo. W czasie konsultacji pytano o zakaz w godzinach 22-6. Ratusz natomiast zamierza zaproponować, by zakaz obowiązywał godzinę później, od 23.
„Wynika to ze względów praktycznych i rozmów z przedsiębiorcami. Jest mnóstwo sklepów, np. Żabek, które są czynne do godz. 23. Gdyby zakaz obowiązywał wcześniej, musieliby na tę godzinę zakrywać alkohol, zamykać lodówki. To po prostu wynika z czystej pragmatyki” – cytuje rzeczniczkę ratusza Monikę Beuth „Gazeta Wyborcza”.
Według ustawy samorządy mogą wprowadzić nocną prohibicję, jeśli mieści się ona między 22 a 6 rano. Taki zakaz obowiązuje w wielu miastach w Polsce, często od 22, choć tam również mamy sklepy otwarte do godziny 23.