Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Nie trafiła do mnie oficjalna informacja o planowanym przekazaniu Ukrainie samolotów MiG-29” – stwierdził prezydent Karol Nawrocki.
W środę 10 grudnia wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że Polska będzie dążyć do przekazania Ukrainie pozostałych samolotów MiG-29. W zamian Polska chce skorzystać z ukraińskich zdolności dronowych i antydronowych.
Tego samego dnia szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz powiedział, że prezydent nie jest na bieżąco informowany w sprawie planowanego przekazania Ukrainie polskich samolotów MiG-29.
W czwartek 11 grudnia podczas konferencji prasowej w Rydze o sprawę był pytany prezydent Karol Nawrocki. „Ja takiej informacji nie miałem, co w czwartek potwierdził BBN” – powiedział.
„Muszę przyznać, przy całej sympatii do pana premiera Kosiniaka-Kamysza, i podkreślając, że nasza współpraca wygląda dobrze w wielu zakresach, uspokajając też opinię publiczną, że jesteśmy z panem premierem, z ministrem obrony narodowej w wielu sprawach w kontakcie i dochodzimy do porozumienia w wielu zakresach polskiego bezpieczeństwa. Ale tutaj musiało się wkraść jakieś nieporozumienie” – powiedział prezydent.
„Są granice wprowadzania w błąd opinii publicznej przez pana prezydenta” – ripostował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz pytany przez dziennikarzy w Sejmie. I dodał: „Na kłamstwa nie można się godzić”
„Chyba mają straszny bałagan w kancelarii, zajmują się polityką, a nie informowaniem prezydenta. Nie można robić z bezpieczeństwa państwa polskiego wycieczek politycznych. Polacy zasługują na poważne podejście urzędników kancelarii prezydenta” – podkreślił wicepremier.
„Ktoś chce prowadzić wojnę i na szali tej wojny chce kłaść polskie bezpieczeństwo” – stwierdził na koniec.
Jak podaje RMF i PAP ,przekazanie pozostałych MiGów-29 Ukrainie (Polska przekazała już połowę floty tych samolotów – 14 maszyn – w 2023 roku) będzie równoznaczne z wycofaniem tego typu sprzętu z Sił Powietrznych, a zarazem z wycofaniem ostatnich poradzieckich samolotów bojowych z Polski.
W przyszłym roku mają zacząć się dostawy do Polski nowych myśliwców F-35 z USA. Maszyny tego typu nie trafią jednak do Malborka – specjalistyczna infrastruktura potrzebna do ich obsługi powstaje bowiem w zachodniopomorskim Świdwinie oraz w łódzkim Łasku. Łącznie zamówione są 32 F-35.
Przeczytaj także: