Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W proteście przeciwko rządom Donalda Trumpa tylko w stanie Minnesota miało wziąć nawet 200 tysięcy osób. Bruce Springsteen wykonał na żywo utwór „Streets of Minneapolis”.
W sobotę 28 marca w Stanach Zjednoczonych odbył się trzeci protest No Kings. To cykliczne wydarzenia kontestujące rządy Donalda Trumpa organizowane przez grupy Indivisible i 50501, związki zawodowe oraz inne podmioty. W całym kraju odbyło się równocześnie ponad trzy tysiące protestów, kilkanaście z nich także w innych krajach, w tym w Europie.
Jedno z ważniejszych wydarzeń odbyło się w Minnesocie, stanie rządowym przez Demokratów, do którego administracja Donalda Trumpa skierowała w ostatnich miesiącach ogromne siły funkcjonariuszy ICE. To tam służby zastrzeliły na początku 2026 roku dwójkę protestujących Renee Nicolę Good oraz Alexa Prettiego. Demonstracja odbyła się przed stanowym Kapitolem w Saint Paul. Wzięło w niej udział wielu polityków Partii Demokratycznej oraz Bruce Springsteen, który wykonał na żywo piosenkę „Streets of Minneapolis” napisaną w proteście przeciwko działaniom ICE.
To właśnie krytyka działań antyimigracyjnych zdominowała sobotnie protesty. Podczas zgromadzeń dużo było także symboliki oraz wystąpień wspierających środowiska osób LGBT+, Palestyńczyków. Jak podają reporterzy Reutersa i Guardiana, mocno wybrzmiewały także hasła antywojenne w związku z interwencja amerykańską w Iranie.
Co do zasady pokojowe protesty nie obyły się bez incydentów. Do zatrzymań demonstrantów doszło m.in. w Los Angeles i Dallas. Służby twierdzą, że doszło do ataków na funkcjonariuszy zabezpieczających zgromadzenia oraz do pomniejszych starć z kontrmanifestacjami.
To trzecie z serii wydarzeń organizowanych w USA od czasu zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta na początku 2025 roku. Pierwszy protest odbył się w czerwcu 2025 roku. Organizatorzy oceniali, że mogło w nim wziąć udział nawet 5 milionów osób w ponad 2 tysiącach miast. W drugiej edycji, która miała miejsce w listopadzie, udział miało wziąć 7 milionów. Nazwa wydarzenia „Żadnych królów” nawiązuje do tendencji Donalda Trumpa do przedstawiania się w social mediach jako „Króla USA”, sugestii, że miałby sprawować urząd dłużej niż prawnie dopuszczalne dwie kadencje. Protestujący zarzucają prezydentowi USA, że bezprawnie dąży do poszerzania kompetencji władzy wykonawczej, w niedopuszczalny sposób wpływa na władzę sądowniczą, organy ścigania, pracę federalnych agencji oraz procesy wyborcze.
Przeczytaj także: