Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Policja bada, czy Waldemar Żurek dopuścił się złamania przepisów ruchu drogowego podczas jednego z wywiadów — informuje RMF FM.
Podczas nagrania dla programu „Duży w maluchu” minister sprawiedliwości Waldemar Żurek prowadził Fiata 126p i udzielał wywiadu. Na filmie widać, że nie zatrzymał się przed przejściem, mimo że piesza już znajdowała się na pasach.
Prowadzący program – Filip Nowobilski, ostrzegł go w trakcie jazdy, mówiąc: „Proszę uważać!”, a potem dodał, że minister „prawie przejechał po tej pani”. „Nie no, gdzie, pani była jeszcze daleko. Proszę mi wierzyć, że ja naprawdę jeżdżę bezpiecznie” – mówił szef resortu sprawiedliwości.
Komenda miejska w Krakowie przesłała ten film do komisariatu nr II na terenie dzielnicy Grzegórzki, bo to właśnie w tej okolicy – jak podaje RMF FM – doszło do potencjalnego wykroczenia przez ministra Żurka.
Specjaliści z wydziału ruchu drogowego analizują teraz nagranie pod kątem tego, czy szef resortu sprawiedliwości nie ustąpił pierwszeństwa pieszej.
„Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności” – napisał szef resortu sprawiedliwości w mediach społecznościowych.
Jak podaje „Rzeczpospolita” w ubiegłym roku w całym kraju doszło do 4220 wypadków z udziałem pieszych. To o 480 mniej niż rok wcześniej, oraz o 726 mniej niż dwa lata temu. Zginęło w nich 348 pieszych, a to z kolei o 79 mniej niż rok wcześniej, a w porównaniu z 2023 r. o 105 ofiar mniej.
„Szczególnie w dużych miastach wojewódzkich nastąpiła poprawa. Takie było założenie że ustąpienie pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na jezdnię ma poprawić bezpieczeństwo i sądząc po danych, tak się stało” – mówi Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego KGP w rozmowie z „RP”.
„Ostrzejsza zima spowodowała, że przez kilka dni stycznia nie mieliśmy żadnej ofiary śmiertelnej wśród pieszych. Ale bardziej uważni są i kierowcy, i piesi” – ocenia.
Paradoksalnie, pieszym sprzyjają korki w miastach. „Kierowcy wtedy jeżdżą wolniej, a przy mniejszej prędkości siłą rzeczy nawet, jeśli dojdzie do potrącenia, skutki są lżejsze” – zauważają policjanci.
Mimo ogólnej poprawy, wciąż do ponad połowy wypadków z udziałem pieszych dochodzi na pasach. Choć i tak jest nieco lepiej niż w 2024 r. – wypadków było wtedy o 233 mniej (łącznie 2517), a ofiar śmiertelnych – 100, a więc o 31 mniej.
Przeczytaj także: