Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Podczas spotkania z wyborcami w Minneapolis mężczyzna wylał nieznaną substancję na kongresmenkę Partii Demokratycznej Ilhan Omar, często krytykowaną przez Donalda Trumpa.
Ilhan Omar została zaatakowana podczas swojego wystąpienia w radzie miejskiej w Minneapolis. Jeden z uczestników wydarzenia spryskał ją cieczą nieznanego pochodzenia przy użyciu strzykawki. Obecny na miejscu dziennikarz BBC relacjonował, że ciecz miała kwaśny zapach przypominający chemikalia.
Omar krytykowała działania federalnej Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) i wzywała do jej likwidacji, a także ustąpienia Kristi Noem – sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego – instytucji, która nadzoruje ICE.
Do ataku doszło w momencie, gdy Ilhan Omar apelowała do administracji Donalda Trumpa o zmianę dotychczasowej polityki.
W ostatnich tygodniach w mieście trwają protesty społeczne przeciwników brutalnych działań funkcjonariuszy tej agencji wobec migrantów. W wyniku operacji agentów dotychczas zginęło dwóch obywateli USA -- 37-letni Alex Pretti oraz 37-letnia Renee Good.
Przeczytaj także:
Omar nie odniosła obrażeń i kontynuowała swoje wystąpienie. „Nic mi nie jest. Jestem osobą, która potrafi przetrwać, więc ten mały agitator nie zastraszy mnie ani nie powstrzyma od wykonywania mojej pracy. Nie pozwalam, by gnębiciele wygrywali” – napisała później na platformie X.
Policja poinformowała o zatrzymaniu 55-letniego Anthony’ego Jamesa Kazmierczaka. Postawiono mu zarzut napaści trzeciego stopnia. Obecnie przebywa w areszcie.
Pytany przez dziennikarzy ABC News Donald Trump stwierdził, że nie jest zainteresowany oglądaniem nagrania z przebiegu wydarzenia. „Znając ją, prawdopodobnie sama się spryskała” – powiedział, cytowany przez stację.
W 2019 roku Ilhan Omar przeszła do historii jako pierwsza Amerykanka somalijskiego pochodzenia, urodzona poza USA oraz jedna z dwóch pierwszych muzułmanek wybranych do Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Represyjne działania administracji Donalda Trumpa w Minneapolis rozpoczęły się w grudniu – jak podaje BBC – po skazaniu grupy somalijskich migrantów za oszustwa związane z programami socjalnymi. Minnesota jest jednocześnie stanem, w którym mieszka największa społeczność somalijskich migrantów w USA.
Trump regularnie krytykował Demokratów tego stanu, a Ilhan Omar nazywał „radykalnie lewicową wariatką”. W rozmowie z „The New York Times” powtórzył nieprawdziwe twierdzenia, że Omar wzięła ślub ze swoim bratem, a także, że chwaliła Al-Kaidę.
Na początku stycznia Trump pisał na platformie Truth Social, że Omar „powinna trafić do więzienia”, sugerując jej deportację do Somalii, którą określił jako „jeden z najgorszych krajów na świecie”. Dodał, że mogłaby pomóc w „uczynieniu Somalii ponownie wielką”.
Tego samego dnia, w którym doszło do ataku na kongresmenkę, Policja Kapitolu Stanów Zjednoczonych poinformowała o 50-proc. wzroście liczby gróźb kierowanych wobec polityków obu partii, ich rodzin, współpracowników oraz samego Kongresu.
Przeczytaj także: