0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:25 29-05-2024

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Morawiecki domaga się przeprosin od polityka Suwerennej Polski. Chodzi o „ruskiego agenta”

Kłótnia w obozie Zjednoczonej Prawicy. Na nagraniach polityków Suwerennej Polski Marcin Romanowski obraża Mateusza Morawieckiego i jego ojca. Były premier domaga się przeprosin

„Oczekuję przeprosin od pana Romanowskiego albo bardzo wyraźnego stwierdzenia, że słowa, które padły, są sfałszowane, nieprawdziwe, zmanipulowane. Ta kwestia, kwestia taśmy Funduszu Sprawiedliwości, jest typową wrzutką PO. Nie zamierzam grać w scenariuszu pana Tuska. Teraz koncentrujemy się na wyborach” – powiedział dziś dziennikarzom w Sejmie były premier i poseł PiS Mateusz Morawiecki.

W zeszłym tygodniu Onet ujawnił, że Tomasz Mraz, były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości nagrywał rozmowy z politykami Suwerennej Polski. Ma ponad 50 godzin nagrań.

Jedno z nich wyemitował program „19:30” TVP1. Słyszymy na nim byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, jak mówi:

„Gość po prostu chce zostać liderem łże-prawicy, nie? Tak jak jego tatuś — ruski agent, a on — nie wiem jaki, niemiecki, albo jedno i drugie”.

To do tych słów Romanowskiego niewątpliwie odnosił się Mateusz Morawiecki. Wcześniej były szef kancelarii premiera za czasów rządów Mateusza Morawieckiego Michał Dworczyk nazwał wypowiedź Romanowskiego „skandaliczną”.

Partyjny kolega Romanowskiego, Michał Wójcik powiedział z kolei, że: „To była niefortunna wypowiedź i tyle mam do powiedzenia w tej sprawie. W emocjach różne wypowiedzi padają, ta była niefortunna”. I dodawał, że Romanowskiego nie spotkają żadne wewnątrzpartyjne konsekwencje.