0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:09 24-07-2026

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Morawiecki zapowiada „nowy rozdział”: „Prawica nie ma już hegemona”

– Do ostatniej chwili walczyliśmy o jedność obozu Prawa i Sprawiedliwości – powiedział Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej. Były premier nie ogłosił powstania nowego ugrupowania, ale zapowiedział „nowy rozdział w historii politycznej” Polski, wielką trasę po kraju i przedstawienie nowej oferty programowej.

Co się wydarzyło?

Mateusz Morawiecki zapowiada wielki objazd Polski, przygotowanie nowej oferty programowej oraz walkę z tym „bardzo niedobrym rządem Donalda Tuska”. Celem jego stowarzyszenia jest dotarcie do „przedsiębiorców, samorządowców, młodych ludzi, a nawet obecnych wyborców koalicji rządzącej” i „ponowne pchnięcie Polski na ścieżkę wielkich inwestycji”. Jednocześnie tłumaczy: do ostatniego momentu próbowaliśmy zapobiec rozłamowi w Prawie i Sprawiedliwości.

– Do ostatniej chwili walczyliśmy o jedność obozu Prawa i Sprawiedliwości (...) Zależało nam na tym, żeby w ramach tego, co wcześniej zostało ustalone w kwietniu tego roku, rzeczywiście realizować nasz model dotarcia do bardzo różnorodnych grup wyborców – powiedział Morawiecki, nawiązując do uzgodnionej kilka miesięcy wcześniej „strategii dwóch płuc”, która zakładała, że środowisko byłego premiera będzie działało w ramach stowarzyszenia i poszerzało elektorat prawicy, dostosowując język i ofertę programową do różnych grup wyborców.

Były premier przekonywał, że żądane przez władze PiS oświadczenie w praktyce uniemożliwiało dalszą działalność jego środowiska w ramach stowarzyszenia Rozwój Plus. Dokument nazwał „lojalką”, a ultimatum postawione jego współpracownikom przedstawił jako zerwanie strategii, która – według niego – jeszcze kilka miesięcy wcześniej została zaakceptowana przez kierownictwo partii.

– Nie mogliśmy się pogodzić z tym, żeby zmuszano nas do podpisania lojalki – stwierdził. – Nie możemy zgodzić się na to, aby poprzez ultimata czy szantaż tak naprawdę strategia jeszcze niedawno uzgodniona wylądowała w koszu. I to właśnie dlatego do końca proponowaliśmy jedność, proponowaliśmy, mówiliśmy: przestańcie nas wypychać – mówił były premier.

Winą za doprowadzenie do rozłamu obarczył „niewielką grupę intrygantów”, sprawną w „gierkach partyjnych” i „partyjnym kombinowaniu”. Nie podał żadnych nazwisk. Zapowiedział, że jego środowisko nie będzie odpowiadało „nienawiścią na nienawiść” ani reagowało na ataki, choć jego posłowie mają prostować nieprawdziwe informacje i aktywnie przedstawiać swoje stanowisko w mediach.

Były premier przekonywał, że po prawej stronie sceny politycznej istnieje obecnie „kilka odrębnych nurtów”, a Prawo i Sprawiedliwość nie jest już jedynym dominującym środowiskiem. Zastrzegł jednak, że konflikty na prawicy traktuje jako „spory w rodzinie”, a głównym przeciwnikiem jego środowiska pozostaje rząd Donalda Tuska.

– Sytuacja, która się wyłania na polskiej prawicy, jest taka, że polska prawica nie ma hegemona, ma wiele nurtów (...) Spory na tej prawicy dla mnie i dla nas są sporami w rodzinie, a tak naprawdę ostrze naszego ataku kierujemy w stronę tego bardzo niedobrego rządu Donalda Tuska, który dewastuje nasz dom – mówił Morawiecki.

Morawiecki poinformował, że jego środowisko tworzy obecnie 40 posłów, jeden senator oraz trzech europarlamentarzystów. Nazwał je „bardzo mocną reprezentacją”. Nie ogłosił powstania nowej partii, ale powiedział, że rozpoczyna się „nowy rozdział w historii politycznej” Polski.

– Jest to rzeczywiście jakiś nowy rozdział, ale nowy rozdział w historii politycznej naszego kraju. Patrzymy z odwagą, z determinacją, ze śmiałością w przyszłość i na pewno nasza propozycja dotrze pod strzechy, będzie bardzo ciekawa dla wszystkich Polaków – zapewnił.

Zapowiedział, że oferta polityczna jego stowarzyszenia ma być kierowana szerzej niż dotychczasowy przekaz PiS – „do młodych ludzi, przedsiębiorców i samorządowców, a także do osób obecnie popierających koalicję rządzącą”. Mówił o budowie „republikańskiej, propaństwowej i patriotycznej prawicy” oraz „konserwatywnego obozu, który rozumie zachodzące zmiany społeczne i gospodarcze i potrafi na nie odpowiedzieć w nowoczesny sposób”.

– Odpowiedzi muszą być naprawdę bardzo przemyślane, nie mogą być anachroniczne, nie mogą trącić myszką. Muszą być odpowiedziami przyszłości dla młodych ludzi, które zainteresują większość polskiego społeczeństwa. Także tych, którzy są dzisiaj przekonanymi zwolennikami koalicji rządzącej. Chcemy, aby nasz przekaz trafiał bardzo, bardzo szeroko – powiedział.

Morawiecki zapowiedział też, że ta oferta jest już praktycznie gotowa, w związku z czym niebawem stowarzyszenie zaczyna „wielką trasę po Polsce”. Hasłem przewodnim ma być „Polska jednej prędkości”. Zaplanowany na 31 lipca „piknik merytoryczny” ma się odbyć zgodnie z planem.

– Wiele takich ofert, rozwiązań, propozycji mamy przygotowanych. Przed nami wielka trasa po Polsce, dotarcie do naszych zwolenników i naszych adwersarzy, bo chcemy wszystkich przekonywać i przyczynić się do zwycięstwa nad tą bardzo, bardzo niedobrą koalicją – zapowiedział.

Jaki jest kontekst?

Konferencja Mateusza Morawieckiego odbyła się po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego, który potwierdził, że politycy PiS odmawiający rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniu Rozwój Plus zostaną usunięci z partii. Formalnie ich sprawą ma się zająć we wtorek Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości.

Prezes PiS zażądał wcześniej od członków partii złożenia oświadczeń, że nie należą do innych organizacji prowadzących działalność polityczną. Termin na podpisanie deklaracji minął o północy. Większość polityków związanych ze stowarzyszeniem Morawieckiego nie złożyła wymaganych dokumentów.

Rozwój Plus skupia najbliższych współpracowników byłego premiera i stanowi organizacyjne zaplecze jego frakcji wewnątrz PiS. Morawiecki przekonuje, że stowarzyszenie miało działać jako „drugie płuco” prawicy, poszerzające jej elektorat i docierające do grup, do których nie trafia obecny przekaz partii. Kierownictwo PiS uznało jednak dalsze członkostwo w stowarzyszeniu za niemożliwe do pogodzenia z przynależnością do partii.

Przeczytaj także: