Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wydarzeniom wokół TK rosyjska propaganda poświęciła aż pięć minut w wieczornym dzienniku „Wiesti”. Objaśniła, że chodzi o konflikt „proeuropejskiego” premiera Tuska i „konserwatywnego” prezydenta Nawrockiego o sąd konstytucyjny, który zachowuje lojalność (!) wobec opozycji.
Spór o Trybunał rosyjska propaganda pokazała jako kolejny element rozpadu Europy i „liberalnej” Unii Europejskiej. Wyraźnie opowiedziała się po stronie prezydenta Nawrockiego. Przy czym wersja wieczornego, głównego dziennika „Wiesti” była wyraźnie uproszczona, bez niuansów podawanych we wcześniejszych wersjach.
Co opowiedziano widzom sobotniego dziennika telewizyjnego w kanale Rossija 1 (na zdjęciu)?
Premier Tusk jest zwolennikiem Unii Europejskiej, jest więc za zielonym ładem, ślubami gejów i aborcją i innymi aberracjami Brukseli, które „blokował TK” (to nie prawda – ale tak to sobie uprościła propaganda Kremla). Z przekazu zniknęły pokazywane wcześniej, w dzienniku o godz. 17, rozważania europosła Tarczyńskiego o groźbie wprowadzenia w Polsce euro albo wypowiedź posła Goska, że mu wstyd za ojczyznę. Teraz wyeksponowana została rola i znaczenie prezydenta Nawrockiego, znanego sojusznika prezydenta Trumpa, który dobrze rozumie Rosję (tu telewizja porzuciła zdjęcia z Warszawy i pokazała zdjęcia Nawrockiego w Białym Domu oraz zacytowała Trumpa, który jest zadowolony z wyboru Nawrockiego, „podczas gdy Tusk jest człowiekiem Unii”).
Pokazano tłum pod TK, przecinanie bramy. Potem Roberta Bąkiewicza, który apeluje do policji, by stanęła po stronie narodu, oraz Jarosława Kaczyńskiego mówiącego o bezprawiu.
Następnie była opowieść o tym, że prezydent Nawrocki zawrócił z podróży do Senegalu i przyjechał pod Trybunał, brutalnie odsunął sędzię Korwin-Piotrowską mówiąc jej, że nie jest sędzią. Telewizja ilustrowała to memami wyprodukowanymi przez AI o tym, jak Nawrocki daje kopa Tuskowi i jak z bejsbolem ląduje na spadochronie przy budynku TK (twórca nie widział tego budynku na oczy).
W komentarzu redakcyjnym do tych wydarzeń „Wiesti” zauważyły, że na konflikcie zyskuje Konfederacja, która jest za „racjonalnym podejściem do Rosji”.
Dla rosyjskiego odbiorca to, że może istnieć spór między prezydentem a premierem, jest zjawiskiem niepojętym. Propaganda wykorzystuje to, by pokazać, że Europa się rozpada i wkrótce władze w niej przejmą siły nacjonalistyczne, nastawione na własne interesy i sprzyjające Rosji. Zresztą, kiedy Europa ponownie ulegnie rozdrobnieniu, Rosja poradzi sobie z każdym z krajów osobno. To wątek pojawiający się w przekazie stale, na przemian z informacjami o niszczeniu Ukrainy.
Prezydent Nawrocki jako „konserwatysta”, nacjonalista i polityk antyukraiński był od początku wielką nadzieją Rosji. Niestety, miał kilka antyrosyjskich wystąpień, więc propaganda zaczęła go traktować wrogo. Dziś jednak wyraźnie i z nadzieją stanęła po jego stronie. A spór o sąd konstytucyjny sprowadziła do „gejów”. Bowiem samo istnienie niezależnego od władzy wykonawczej sądu nie jest pojęciem łatwo przekładalnym na język kremlowskiej propagandy.