0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:57 06-10-2026

Prawa autorskie: Żródło: Exilenova plusŻródło: Exilenova pl...

Moskwa pod naporem dronów. Ogień 40 km od stolicy Rosji

W nocy z 5 na 6 października Ukraina przeprowadziła największy od dwóch lat atak dronowy na Moskwę i obwód moskiewski. Płomienie było widać już ok. 40 km od stolicy Rosji, uszkodzono największy w regionie magazyn ropy naftowej, zakłóceń w pracy doznały cztery lotniska

Co się wydarzyło?

W nocy z poniedziałku na wtorek w kierunku Moskwy poleciało 650 dronów – poinformował o tym sam mer Moskwy Siergiej Sobianin. Zmasowany atak trwał od 20:30 5 października do 05:00 6 października czasu moskiewskiego.

„Według rosyjskich mediów państwowych nocny atak był największym atakiem dronów, jaki miał miejsce w tym regionie w ciągu ostatnich dwóch lat" – pisze Dziennik „Kyiv Independent”.

Najpoważniejsze straty, jakie poniosła Rosja podczas tego ataku, to uszkodzenie Wołodarskiej Liniowej Stacji Produkcyjno-Ekspedycyjnej (LPDS) w obwodzie moskiewskim. Ukraińskie kanały monitorujące Telegram, powołując się na zdjęcia i nagrania naocznych świadków z Konstantynowa, położonego około 40 kilometrów od centrum Moskwy, piszą o płomieniach buchających z obiektu we Wołodarze.

Wiadomo, że chodzi o jeden z najwiekszych zakładów przetwarzających ropę naftową w obwodzie moskiewskim, który nie tylko wytwarza 3 miliony ton produktów naftowych rocznie. Jest to również kluczowy węzeł dostaw produktów naftowych do Moskwy i obwodu moskiewskiego. Dodatkowo sieć rurociągów łączy zakład we Wołodarze z głównymi lotniskami w obwodzie moskiewskim.

Lokalne władze nie informują jednak oficjalnie o pożarze w LPDS. Wiadomo jednak, że wczesnym rankiem 6 października nastąpiły ograniczenia w funkcjonowaniu lotnisk Wnukowo i Domodiedowo, a potem również na lotniskach Szeremietiewo i Żukowski.

Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow, cytowany przez portal Meduza, we wtorek 6 października rano poinformował, że w wyniku nocnego ataku dronów dwie osoby zginęły, a dziewięć zostało rannych. Dodatkowo uszkodzonych zostało czterdzieści siedem domów prywatnych w siedmiu gminach.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Siły ukraińskie starają się przenieść wojnę na terytorium Rosji. Ministerstwo Obrony Ukrainy 4 października poinformowało, że ponad 51 proc. rosyjskich rafinerii zostało wyłączonych z eksploatacji w wyniku ataków ze strony Ukrainy.

„Wywiad, analitycy Sztabu Generalnego oraz Ministerstwa Obrony ocenili skutki ostatnich dalekosiężnych ataków (..). Ponad połowa zdolności wroga została unieruchomiona – mówił wówczas ukraiński minister obrony Jewhen Chmara.

Ukraiński resort obrony zapowiedział dalsze inwestycje w drony dalekiego zasięgu. "W tym roku potroiliśmy zamówienia. A limit nie został wyczerpany” – podkreśliło ministerstwo.

Dzień wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla agencji Reuters podkreślił, że Kijów podwoi ataki na rosyjskie rafinerie ropy w odpowiedzi na nową politykę nalotów ze strony Moskwy.

Przeczytaj także: