0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:16 01-07-2026

Prawa autorskie: "Wiesti niedieli", 29 czerwca 2026"Wiesti niedieli", 2...

Moskwa walczy z brakiem paliw (oraz inflacją i kłopotami w transporcie)

Brak paliwa i jego konsekwencje stają się stopniowo jednym z najważniejszych tematów w Rosji. Kremlowscy oficjele nadal nie widzą go jednak jako konsekwencji najazdu na Ukrainę.

Co się stało?

„Rynek krajowy jest dobrze zaopatrzony w paliwa, „mimo że wiele naszych zakładów przechodzi remonty” [eufemizm na określenie konsekwencji ukraińskich ataków – red.]. Występują niedobory i przerwy w dostawach na poszczególnych stacjach benzynowych” – stwierdził 1 lipca rosyjski wicepremier Aleksandr Nowak.

Ukraińskie ataki na rosyjski przemysł naftowy wywołały już takie problemy, że nawet Putin musiał się do nich przyznać. 29 czerwca na spotkaniu w sprawie paliw (na zdjęciu) oznajmił jednak, że w lipcu problemy powinny się skończyć.

Przeczytaj także:

Na razie problemy trwają i codziennie w Rosji odbywają się teraz narady na najwyższym szczeblu, a wicepremier Nowak, tak jak dziś, 1 lipca, zapewnia na nich, że sytuacja jest pod kontrolą: „Rzeczywiście, obecnie występują niedobory i przerwy w dostawach na poszczególnych stacjach benzynowych na rynku krajowym. Wynikają one przede wszystkim ze zmian logistycznych w dostawach z rafinerii do poszczególnych magazynów ropy naftowej i stacji benzynowych” – wyjaśnił.

„Sytuacja jest naprawdę złożona i trudna. Prezydent naszego kraju odbył spotkanie w sprawie dostaw benzyny, nafty i oleju napędowego dla rolnictwa. W poniedziałek spotkaliśmy się z premierem i omówiliśmy tę kwestię. Rządowa grupa robocza, kierowana przez wicepremiera Nowaka, codziennie pracuje nad znalezieniem rozwiązań tej sytuacji. To zajmie trochę czasu. Jestem przekonana, że sytuacja zostanie naprawiona, a rząd podejmuje niezbędne decyzje” – oświadczyła przewodnicząca Rady Federacji, drugiej izby parlamentu Walentina Matwijenko.

Jaki jest kontekst?

Oficjalna narracja mówi, że „niedobory” są pod kontrolą. Działania ratunkowe władz mają jednak charakter chaotyczny. Nikt nie powie publicznie, że główną przyczyną jest wojna, którą prowadzi Putin. Urzędnicy prześcigają się jednak w pomysłach, jak problem ropy rozwiązać nie używając słowa na „w”.

Ograniczyć wzrost cen paliw

Przede wszystkim próbują nie dopuścić do skokowego wzrostu cen na benzynę i diesla. Robią to nakazują oligarchom naftowym – kolegom Putina – powstrzymanie starań o ograniczenie strat. Jednak już nad Rosją pojawia się widmo większej inflacji z powodu rosnących cen paliwa. Wicepremier Nowak wyraził dziś więc nadzieję, że wzrost inflacji uda się w Rosji powstrzymać.

„Mam nadzieję… że spełnimy aktualne wskaźniki prognoz opracowane przez Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego. Przypomnę, że prognoza ta została zaktualizowana w maju [do poziomu 5,2 proc.]” – mówił dziś Nowak. Rzecz w tym, że to założenie jest fikcyjne. Bank Centralny Rosji utrzymuje stopy procentowe na poziomie 14 proc. Oligarchowie domagają się obniżki, bo twierdzą, że inaczej rosyjska gospodarka się zadusi. Ostatnio powiedział to prezes Sbierbanku Greff. Kiedy więc Nowak mówi o wierze w niską inflację, to jest to wypowiedź polityka, nie ekonomisty.

Kupić paliwo za granicą

Rosja, kraj, który stał ropą, oficjalnie próbuje kupić paliwo za granicą. Negocjujemy cenę – poinformował 30 czerwca rzecznik Putina Pieskow. Reuters podaje, że sprzedawcą mógłby być Kazachstan.

Rozważany jest też zakaz eksportu diesla (benzyny i paliwa lotniczego eksportować nie można już od dawna, ale problem Rosji polega na tym, że nie za bardzo ma je ona gdzie wytwarzać — nowoczesne rafinerie nie pracują po ukraińskich atakach). To, że diesla może zabraknąć dla maszyn rolniczych w czasie żniw, spędza sen z powiek sektorowi rolnemu,

Czym dowieźć żywność?

Problemy z paliwem nie ograniczają się jednak w Rosji tylko do cen i rosnących kolejek przed stacjami benzynowymi. Producenci żywności zaczęli ostrzegać sieci supermarketów w Petersburgu, że niedobory paliwa mogą opóźnić dostawy. „The Moscow Times” podaje, że jeden z producentów z obwodu uljanowskiego napisał do sprzedawcy detalicznego, że jego ciężarówki mogą przyjechać z opóźnieniem z powodu „siły wyższej”. Poprosił sklep, aby nie składał reklamacji z tytułu przekroczenia terminów dostaw.

Aleksander Myszinski, szef grupy zarządzającej siecią supermarketów w Sankt Petersburgu, potwierdził w rozmowie gazetą, że dostawcy spoza miasta zgłaszają opóźnienia. Dodał, że sytuacja pozostaje „niekrytyczna” i że większość zamówień nadal dociera, choć czasami z niewielkim opóźnieniem.

Nie wiemy, czy rzeczywiście sytuacja Myszinskiego jest „niekrytyczna”. Słowa tego użył przecież w wywiadzie telewizyjnym 29 czerwca Putin i jest ono obowiązkowe.

Przeczytaj także: