0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:27 11-02-2026

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

„Mówiłam prawdę!”. Wyrok w sprawie molestowania Kotuli

Katarzyna Kotula wygrała w sądzie z byłym prezesem Polskiego Związku Tenisowego Mirosławem Skrzypczyńskim. Mężczyzna wytoczył jej pozew o zniesławienie po tym, jak na łamach Onetu opowiedziała, że była przez niego molestowana. Nie miała wówczas nawet 15 lat.

Co się wydarzyło?

Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa umorzył postępowanie przeciwko byłej ministrze ds. równości w rządzie Donalda Tuska, Katarzynie Kotuli. Decyzja zapadła we wtorek, 10 lutego. Orzeczenie nie jest prawomocne.

Postępowanie toczyło się z artykułu 212 kodeksu karnego. Katarzyna Kotula została oskarżona o zniesławienie przez Mirosława Skrzypczyńskiego, byłego prezesa Polskiego Związku Tenisowego. Posłanka cztery lata temu na łamach Onetu opowiedziała, że jako nastoletnia tenisistka, nie mająca 15 lat, była molestowania przez Skrzypczyńskiego.

Aby móc bronić się przed sądem, Kotula zrzekła się immunitetu poselskiego.

„Mówiłam prawdę” – napisała polityczka we wtorek wieczorem, w oświadczeniu opublikowanym po wyroku sądu. „Sąd uznał, iż moje słowa i odpowiedzialność za nie jest wyłączona, gdyż poparte są dowodem prawdy. To, że mówiłam prawdę potwierdziła także w swoim postanowieniu Prokuratura Okręgowa w Szczecinie 26.06.2024 roku” – napisała Katarzyna Kotula.

Wyświetl ten post na Instagramie

„Szef Polskiego Związku Tenisowego Mirosław Skrzypczyński przez lata stosował przemoc psychiczną i fizyczną wobec swojej rodziny i wobec zawodniczek, które trenował” – napisali w październiku 2022 roku Jacek Schwertner i Janusz Harłukowicz. Reportaż opublikowany w Onecie obnażał, że były prezes PZT przez lata nękał i wykorzystywał seksualnie małoletnie zawodniczki.

„To był predator” – wyznała później Katarrzyna Kotula. Jeszcze jako posłanka Lewicy za rządów PiS wyznała, że również doświadczyła przemocy ze strony Skrzypczyńskiego; kiedy była zawodniczką klubu Energetyk Gryfino. Nie miała wówczas 15 lat.Polityczka zgłosiła sprawę prokuraturze. Ale ta nie podjęła śledztwa ze względu na przedawnienie. Jednocześnie jednoznacznie stwierdziła, że do molestowania doszło – przyznała w grudniu 2024 roku w Sejmie Katarzyna Kotula.Pod naciskiem mediów i opinii publicznej Mirosław Skrzypczyński zrezygnował z fotela prezesa PZT, ale pozostał członkiem zarządu. Dopiero 29 listopada 2022 roku wydał oświadczenie, w którym zrzeka się pełnienia jakichkolwiek funkcji w PZT. W oświadczeniu zastrzegł, że decyzja nie jest równoznaczna z przyznaniem się do winy. Przekonywał, że „padł ofiarą bezwzględnej manipulacji i kampanii oszczerstw”. I zapowiedział, że sprawę – o zniesławienie ze strony Katarzyny Kotuli – skieruje do sądu. Teraz tę sprawę przegrał.

Jaki jest kontekst?

Skandal w środowisku tenisowym jest tylko jedną z wielu historii dotyczącej przemocy wobec kobiet w sporcie. W grudniu 2025 roku Rrzecznik Praw Obywatelskich opublikował raport poświęcony molestowaniu i molestowaniu seksualnym w sporcie wyczynowym. Wyniki są wstrząsające. „Prawie połowa badanych osób (48%) doświadczyła przynajmniej jednej sytuacji dotyczącej molestowania lub molestowania seksualnego w ramach wyczynowego uprawiania sportu” – czytamy w raporcie BRPO.

Prawie połowa badanych klubów nie ma żadnych regulacji i procedur dotyczących zgłaszania przypadków molestowania. A jeśli są, to zawodniczki tych procedur kompletnie nie znają; nie biorą udziału w szkoleniach, nie są na nie zapraszane, nie wiedzą, jak rozpoznać molestowanie i kogo o nim poinformować.

Jednym z głównych zaleceń raportu RPO jest „wprowadzenie na mocy ustawy o sporcie obowiązku przyjęcia przez polskie związki sportowe regulaminu antydyskryminacyjnego określającego zasady przeciwdziałania wszelkim przejawom dyskryminacji w sporcie, w tym molestowaniu i molestowaniu seksualnemu”.

Taki projekt był, poparto go nawet w Sejmie i Senacie. Proponowano wprowadzenie na przykład kar dyscyplinarnych za czyny przemocy i dyskryminacji w sporcie, ustanowienie rzecznika do tych spraw przy ministrze sportu, który miałby regularnie szkolić działaczy sportowych oraz młodych sportowców, by potrafili rozpoznawać nadużycia i wiedzieli, gdzie je zgłaszać. Przepisy, mocno popierane przez sportsmenki, tj. Justynę Kowalczyk-Tekieli, Katarzynę Zillmann, Joannę Wołosz czy Maję Włoszczowską, miały wejść w życie 1 stycznia 2025 roku. Ale Andrzej Duda pod koniec 2024 roku ustawę skierował do Trybunału Konstytucyjnego.

Obecnie ministerstwo sportu przygotowuje nowy projekt nowelizacji ustawy o sporcie. Na początku stycznia przyjął go rząd, w ostatni wtorek 10 lutego – jednogłośnie zagłosowała za nim sejmowa Komisja Sportu. Było to pierwsze czytanie projektu. Nie ma w nim jednak zapisów dotyczących przeciwdziałania dyskryminacji w sporcie.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: