Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Dron pochodził prawdopodobnie z Ukrainy i był wymierzony w cel w Rosji
Minister obrony Estonii Hanno Pevkur poinformował we wtorek 19 maja, że myśliwiec NATO zestrzelił drona, prawdopodobnie ukraińskiego, w estońskiej przestrzeni powietrznej. Według portalu Delfi, na który powołuje się agencja Reutersa, bezzałogowiec został unieszkodliwiony w okolicach jeziora Voertsjoarv na południu kraju. Wcześniej mieszkańcy południowych regionów Estonii dostali ostrzeżenie z informacją o zagrożeniu z powietrza.
Ukraińskie drony nad krajami bałtyckimi nie są niczym nowym. Część bezzałogowców wysłanych w kierunku Rosji zbacza z kursu i narusza przestrzeń powietrzną Estonii i Litwy w wyniku zmasowanego zagłuszania elektroniczego. Kreml wykorzystuje zakłócenia w systemach naprowadzania nie tylko do odpierania ukraińskich ataków, ale także do testowania czujności i procedur obronnych państw wschodniej flanki NATO.
Kraje bałtyckie nie mają własnych myśliwców, dlatego ich nieba strzegą lotnicy z innych krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Ukraińcy coraz częściej uderzają w Rosję daleko, często ponad 100o kom, za linią frontu. W piątek 15 maja po raz kolejny trafiona została rafineria w Riazaniu. Dzień wcześniej – zakład przetwórstwa gazu w Astrachaniu. Rosyjską infosferę wypełniają komunikaty o alarmach dronowych i rakietowych w całym kraju. Na Telegramie krążą filmiki pokazujące skalę zniszczeń – obrazki, których Rosjanie nie zobaczą w państwowej propagandzie. W mioniony weekend Ukraińcom udało się trafić nawet w Moskwę, która do tej pory stanowiła granicę nienaruszalną.
W odpowiedzi Rosjanie stosują terror wobec ukraińskiej ludności cywilnej – masowo atakując infrastrukutrę mieszkalną, szpitale czy szkoły. W ostatnich tygodniach celem były m.in. Kijów, Dniepr, Odessa, czy Charków.
Przeczytaj także: