Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Dobrą wiadomością jest to, że w mieście Gaza nie panuje już głód. Sytuacja wciąż jest jednak krytyczna, stu tysiącom małych dzieci grozi ostre niedożywienie. Setki tysięcy ludzi marzną w tymczasowych namiotach
„Warunki głodu ustąpiły, ale sytuacja pozostaje krytyczna” – brzmi pierwsze zdanie najnowszego raportu IPC o sytuacji żywnościowej w Strefie Gazy. IPC (Integrated Food Security Phase Classification, Zintegrowana Klasyfikacja Fazy Bezpieczeństwa Żywnościowego) to pięciostopniowa skala zagrożenia głodem, współtworzona przez wiele organizacji międzynarodowych, w tym Save the Children, World Food Programme i Bank Światowy.
IPC przygotowuje regularne raporty na temat sytuacji żywnościowej w miejscach zagrożonych głodem. Ostatni raport ze Strefy Gazy był opublikowany 22 sierpnia i mówił o klęsce głodu w mieście Gaza na północy Strefy.
Co mówi nam najnowsza analiza IPC?
W czterech z pięciu stref Strefy Gazy (piąta strefa — Rafah — nie jest objęta analizą, według autorów ze względu na brak danych i wyludnienie) mamy do czynienia z czwartym z pięciu stopni IPC, czyli z zagrożeniem żywnościowym. Oznacza to, że gospodarstwa domowe:
W sierpniowej analizie uznano, że w mieście Gaza mamy do czynienia z piątym stopniem, czyli klęską głodu. Pod tym względem można mówić o poprawie. Nie oznacza to, że sytuacja jest już bezpieczna.
„Pomimo poprawy sytuacji, ludność Strefy Gazy nadal doświadcza wysokiego poziomu ostrego braku bezpieczeństwa żywnościowego oraz ostrego niedożywienia. Chociaż pomoc humanitarna, w tym pomoc żywnościowa, uległa zwiększeniu, zaspokajane są jedynie podstawowe potrzeby niezbędne do przetrwania. Kluczowa infrastruktura i usługi — takie jak opieka zdrowotna, uzdatnianie wody oraz systemy sanitarne — pozostają niewystarczające, aby obsłużyć całą populację. Wiele osób nadal mieszka w prowizorycznych schronieniach, co naraża je na trudne warunki zimowe” – czytamy w raporcie.
Obszerny artykuł z „Wall Street Journal” z 13 grudnia opisuje dramatyczne warunki, w jakich żyją dziś mieszkańcy Strefy Gazy. Ponad milion z około dwóch milionów mieszkańców Strefy żyje w nieodpowiednich warunkach, a 850 tys. osób w tymczasowych osiedlach, które są zagrożone zalaniem po opadach deszczu. „Wszędzie są kałuże wody, a ścieki się przelewają” — mówił „WSJ” 29-letni Chalaf. „Jest nam cały czas zimno. A teraz moje dzieci są chore”.
Raport przewiduje, że między październikiem 2025 a październikiem 2026 w Strefie Gazy na ostre niedożywienie cierpieć będzie 101 tys. dzieci między 6 miesiącami a piątym rokiem życia.
„Po drugie – niedożywienie to wyrok na całe życie. Jeśli bardzo małe dziecko lub płód w łonie matki przeżywa skrajny głód, nigdy nie rozwinie pełnych zdolności fizycznych ani poznawczych. Wiemy to z badań po II wojnie światowej, na przykład z tzw. holenderskiej zimy głodowej, gdzie monitorowano dzieci urodzone w tym okresie” – mówił w wywiadzie dla OKO.press prof. Alex de Waal, badacz klęsk głodu.
To samo ryzyko dotyczy 37 tys. kobiet w ciąży lub wciąż karmiących swoje dzieci.
Ponad dwa miesiące temu, 10 października, w życie weszło porozumienie o zawieszeniu broni między Izraelem a Hamasem. Zmniejszyło to znacząco intensywność izraelskich ataków i średnią liczbę ofiar, ale izraelska armia dalej regularnie przeprowadza operacje w Strefie Gazy. 17 grudnia wystrzeliła pocisk moździerzowy w obszar mieszkalny, raniąc co najmniej 10 osób. Od 10 października w Strefie w wyniku izraelskich ataków zginęło co najmniej 370 osób. Armia oficjalnie utrzymuje, że uderza tylko w cele Hamasu, ale anonimowo żołnierze przyznają, że istnieje świadomość, że w atakach giną cywile.
W ramach porozumienia izraelska armia wycofała się na tzw. żółtą linię. W ten sposób Izrael kontroluje około połowy Strefy. Hamas jest głównym politycznym rozgrywającym w pozostałej części Strefy. Choć porozumienie firmowane przez Donalda Trumpa zakładało rozbrojenie organizacji, ta perspektywa wydaje się dziś odległa. Międzynarodowe rozmowy na temat dalszych kroków stoją dziś w miejscu.
Przeczytaj także: