Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prokurator generalny Hondurasu wydał w poniedziałek nakaz „natychmiastowego aresztowania” byłego prezydenta Juana Orlando Hernándeza.
Były prezydent zostanie aresztowany, jeśli tylko postawi stopę na terytorium ojczyzny. „Honduras zapłacił zbyt wysoką cenę za handel narkotykami” – stwierdził prokurator generalny Johel Zelaya.
W 2024 roku sąd federalny w Nowym Jorku uznał go za winnego spisku w celu importu kokainy do Stanów Zjednoczonych oraz powiązanych z tym przestępstw związanych z bronią. Hernández został oskarżony o przyjęcie milionów dolarów łapówek od meksykańskiego kartelu Sinaloa w zamian za ochronę przemytników.
Za kraty trafił na 45 lat, ale jako więzień numer 91441-054 spędził w celi zakładu karnego w Zachodniej Wirginii tylko 17 miesięcy.
W ubiegłym tygodniu wyszedł z więzienia, bo Donald Trump postanowił go ułaskawić. Prezydent USA uznał, że proces polityka z Hondurasu był niesprawiedliwy i był „ustawką administracji Bidena”. A rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła nawet, że Hernández „został wrobiony”.
Trump zapowiedział ułaskawienie Hernándeza zaledwie dwa dni przed wyborami prezydenckimi w Hondurasie, w których poparł Tito Asfurę, partyjnego kolegę Hernándeza. Tydzień po tym, jak Honduranie poszli do urn wciąż nie ma oficjalnych wyników głosowania – liczenie wciąż przedłuża się, oficjalnie, z powodu problemów technicznych.
Juan Orlando Hernandez był prezydentem Hondurasu w latach 2014-2022. Ledwie 18 dni po zakończeniu drugiej kadencji został aresztowany i poddany ekstradycji do Stanów Zjednoczonych.
„Jako prezydent Hondurasu nadużył swojej władzy, aby wspierać jeden z największych i najbardziej brutalnych spisków narkotykowych na świecie, a narody Hondurasu i Stanów Zjednoczonych poniosły tego konsekwencje” – mówił ówczesny prokurator generalny Merrick B. Garland.
W liście wysłanym do Trumpa z prośbą o ułaskawienie Hernández podkreślał, że jako prezydent współpracował z różnymi agencjami amerykańskimi. „Mój wyrok jest niesprawiedliwy. Podobnie jak ty, doświadczyłem prześladowań politycznych” – napisał do Trumpa.
Ułaskawienie Hernandeza wywołało lawinę krytyki wobec Trumpa. Prezydent USA powtarza slogany o wojnie, jaką wytoczył kartelom narkotykowym. Pod tym pretekstem od kilku miesięcy grozi Wenezueli atakiem militarnym. Od początku operacji wojskowej – największej w regionie od czasu inwazji USA na Panamę w 1989 roku – Waszyngton zbombardował 20 statków i zabił ponad 70 osób.
„To naprawdę tworzy niespójność: widzimy użycie śmiercionośnej siły przeciwko domniemanym handlarzom narkotyków na morzu na małą i średnią skalę, a głowę państwa skazaną za to samo traktuje się zupełnie inaczej. To sprawia, że misja antynarkotykowa, a przynajmniej jej narracja, wydaje się znacznie bardziej wybiórcza i motywowana politycznie” – podsumowała Rebecca Bill Chavez, prezes Inter-American Dialogue w rozmowie z BBC News Mundo.
Przeczytaj także: