Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Eastern Sentry – czyli Wschodnia Straż – to nowa inicjatywa NATO, która ma zabezpieczyć Polskę i całą wschodnią flankę Sojuszu przez zagrożeniami ze strony Rosji i Białorusi
„Sojusznicy stoją w solidarności z Polską, mamy deklaracje ze strony m.in. Holandii, Danii czy Zjednoczonego Królestwa dotyczące rozmieszczenia ich w Polsce. NATO będzie bronić każdej piędzi swojej ziemi” – mówił podczas piątkowej (12 września) konferencji prasowej naczelny dowódca wojsk NATO w Europie generał Alexus Grynkewich. Razem z Grynkewichem wystąpił sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
„Zestrzeleniem dronów pokazaliśmy, że bronimy każdego kawałka Sojuszu. To była bardzo niebezpieczna sytuacja. Pytanie, jak daleko posunie się Rosja — podkreślam, że jesteśmy sojuszem obronnym, a nie ofensywnym” – mówił Rutte.
Rutte i Grynkewich przedstawili odpowiedź NATO na rosyjski nalot dronowy na Polskę, do którego doszło w nocy z 9 na 10 sierpnia. Jest nią uruchomienie w trybie natychmiastowym nowej formy zabezpieczania wschodniej flanki Sojuszu o nazwie Eastern Sentry, czyli Wschodnia Straż. Ma to być system wczesnego wykrywania i natychmiastowego przekazywania sobie nawzajem przez sojuszników danych o wszelkich zagrożeniach na niebie i na ziemi nadchodzących ze Wschodu. Mają temu towarzyszyć poważne inwestycje w infrastrukturę militarną na wschodniej flance NATO.
„Wydałem dzisiaj rozkaz, aby ”Eastern Sentry" już zaczął funkcjonować. Ściana antydronowa jest dostosowana do naszej strategii odstraszania. Wróciłem właśnie z państw bałtyckich, gdzie prowadziłem rozmowy o tym, jakie czujniki i jaki sprzęt są potrzebne do pełnego zabezpieczenia wschodniej flanki NATO — mówił Grynkewich.
W trakcie naruszenia przestrzeni Polski przyjęliśmy bardzo dobry sposób postępowania. Był on dobrze przemyślany, nie było w nim nic z improwizacji. Cały czas się uczymy, bo NATO jest instytucją uczącą się" – tak mówił Grynkewich o nocnej akcji myśliwców NATO nad Polską.
Nowa inicjatywa NATO jest bezpośrednią odpowiedzią na naruszenie w nocy z 9 na 10 września przez około 20 rosyjskich dronów polskiej przestrzeni powietrznej. W zwalczaniu dronów brały udział polskie i holenderskie myśliwce, włoski samolot rozpoznawczy i niemieckie baterie patriotów rozlokowane w rejonie lotniska Jasionka pod Rzeszowem. W wyniku akcji lotnictwa 3 lub 4 rosyjskie drony zostały zestrzelone. Pozostałe odnajdywano następnie w różnych miejscach w Polsce – większość w województwie lubelskim, ale także w województwach świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim i mazowieckim.
Przeczytaj także: