0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:35 11-06-2025

Prawa autorskie: Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot . Kuba Atys / Ag...

Nauczyciele mają dość. Będzie akcja protestacyjna?

„Sytuacja wymaga radykalnych działań” – zapowiedział prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Nauczyciele są gotowi do kolejnej akcji protestacyjnej

Co się wydarzyło

We wtorek 10 czerwca, dzień przed wotum zaufania dla rządu, Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział, że podejmie decyzję na temat nauczycielskiej akcji protestacyjnej. Głosowanie w tej sprawie ma odbyć się za dwa tygodnie, 24 czerwca.

„Wydaje się, że sytuacja, z którą mamy do czynienia, jeśli chodzi o dobrostan nauczycieli, o warunki pracy i płacy, o to, co dzieje się w zakresie Prawa oświatowego, co dzieje się w sprawach dotyczących naszego środowiska, wymaga radykalnych działań” – zapowiedział Sławomir Broniarz prezes ZNP.

Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych przewiduje różne formy protestu: od oflagowania budynków i akcji plakatowo-ulotkowej po wszczęcie sporu zbiorowego. Według Broniarza „wywieszenie flag nie wydaje się wystarczającą formą protestu”. „Atmosfera w środowisku nauczycielskim pokazuje, że oczekiwania, rozbudzone, były zupełnie inne niż ta rzeczywistość, którą mamy” – mówił prezes ZNP.

Nauczyciele domagają się nowelizacji Karty Nauczyciela, a także podwyższenia wynagrodzeń co najmniej o 10 proc. od 1 września 2025.

Jaki jest kontekst

Zniecierpliwienie wśród związków zawodowych zaczęło się już od 5 proc. podwyżek w 2025 roku. Jak pisaliśmy, ten wzrost ledwie pokrywał ubiegłoroczny wzrost cen (3,6 proc.), nie odpowiadał też innym parametrom. Płaca minimalna w 2025 roku wzrosła o 8,5 proc., a średnie wynagrodzenie w gospodarce według zapisu w budżecie o 6,1 proc. (prognozy NBP były wyższe – 8,2 proc.). A to oznacza, że płace nauczycielskie znów zbliżyły się do pensji minimalnej, a nie średniej w gospodarce. Pauperyzacja zawodu postępuje.

Rząd ma też problem z uchwaleniem nowelizacji Karty Nauczyciela, która zakłada m.in. krótsze zatrudnienie na czas określony nauczyciela początkującego, umożliwienie nauczycielom uprawnionym do wcześniejszej emerytury skorzystania z urlopu dla poratowania zdrowia, czy rozszerzenie grupy uprawnionych do świadczeń kompensacyjnych.

Rząd ignoruje też obywatelski projekt ustawy „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”. ZNP proponuje, żeby system wynagradzania nauczycieli był przejrzysty, stabilny i wolny od politycznych decyzji. Podstawowym wskaźnikiem determinującym poziom zarobków miałaby być średnia w gospodarce narodowej. Nauczyciel dyplomowany, na najwyższym stopniu awansu zawodowego, zarabiałby – według pomysłu ZNP – 155 proc. średniej w III kwartale poprzedniego roku. Chodzi tu nie o pensję zasadniczą, ale średnią. Gdyby taki system wszedł w życie w 2025, nauczycielka dyplomowana zarabiałaby średnio 13 582 zł, czyli 3,5 tys. więcej niż po 5 proc. podwyżce zaproponowanej przez MEN na rok 2025.

Przeczytaj także: