Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim prezydent Karol Nawrocki zasugerował, że zawetuje ustawę o statusie osoby najbliższej, jeśli pozostanie ona w obecnym kształcie.
Prezydent Karol Nawrocki udzielił Bogdanowi Rymanowskiemu wywiadu, w którym skomentował szereg kwestii dotyczących bieżącej polityki. Rozmowa została wyemitowana w niedzielę rano na antenie PolsatNews.
Jednym z tematów była zapowiedź amerykańskiego ambasadora Thomasa Rose'a o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.
„Być może zaskoczę pana redaktora, dla mnie nie jest rzeczą przyjemną, jeśli ambasador jakiegokolwiek państwa dyscyplinuje nawet naszego niedoskonałego, postkomunistycznego marszałka Sejmu, który oczywiście nie oddaje tego poczucia czy tych emocji, które noszę w sobie względem Polski. To nigdy nie jest dobre dla Polski, że druga osoba w państwie jest dyscyplinowana przez ambasadora i jeżeli maiłbym to chwalić, to myślę, że państwo będziecie zawiedzeni” – stwierdził Nawrocki.
Prezydent odniósł się także do toczącej się dyskusji na temat programu SAFE.
„Tutaj oczywiście jestem zwolennikiem przyglądania się temu w sposób umiarkowany i spokojny. Jest to jednak kredyt do 2070 roku. Z jednej strony wielka szansa, oczywiście, nie można wpadać w emocje zupełnie negatywne wokół programu SAFE, ale z drugiej strony nie można też wpadać w taki publicystyczny hurraoptymizm (...) Ja sprawie i ośrodek prezydencki przeglądamy się naprawdę ze świadomością, że dotyczy to bardzo newralgicznej kwestii polskiego bezpieczeństwa, skredytowania się Polski do 2070 roku, strasznych naszych doświadczeń z warunkowością programów takich jak KPO” – mówił.
W rozmowie poruszono także wątek ustawy o statusie osoby najbliższej. Karol Nawrocki zasugerował, że w obecnej formie jest ona dla niego wciąż nie do zaakceptowania.
„Nie chciałbym za 20 lat, jeśli cokolwiek w Polsce się wydarzy, być tym, który położył fundamenty pod potencjalną adopcję dzieci przez pary homoseksualne” – mówił. „To proces, w którym na pewno nie będę uczestniczył i nie chcę uczestniczyć, a mam dobrą wolę rozwiązania tej sytuacji. Na spotkaniu z PSL-em o tym mówiłem w sposób jasny. Gdyby to była kwestia zagwarantowania wyjątkowego statusu małżeństwa, naprawdę rozsądnego rozwiązania kwestii finansowych, podatkowych, takiego które nie ma takich zdolności jak te relacje w małżeństwie i nie byłoby tych wszystkich radykalnych wątków ideologicznych, to ja mam w sobie dobrą wolę. Tylko nie wiem, czy ta ustawa zyska ostatecznie taki kształt. Jak nie, to będę musiał ją zawetować”.
Prezydent skomentował także kwestię ewentualnego przystąpienia Polski do Rady Pokoju. Zarówno Karol Nawrocki, jak i charge d'affaires w USA Bogdan Klich dostali zaproszenie na 19 lutego na spotkanie państw członków Rady w Waszyngtonie.
„Apeluję regularnie do premiera Panie premierze, podejmij pan, panie premierze, decyzję, czy chcecie, żeby Polska była w Radzie Pokoju, czy nie była. Żebym ja mógł podjąć ostateczną decyzję" – mówił Nawrocki. Donald Tusk zadeklarował już w środę, że Polska do Rady nie przystąpi. Ale środowisko prezydenta domaga się wydania przez rząd dokumentu z potwierdzeniem tego stanowiska.
Karol Nawrocki komentował także słowa Donalda Tuska sprzed kilku dni. Premier w kontekście ewentualnego dołączenia do Rady Pokoju i relacji ze Stanami Zjednoczonymi, stwierdził, że: „Polska w tym sojuszu nie jest i nie będzie jednak, tak długo jak ja będę premierem polskiego rządu na pewno, wasalem. Będzie lojalnym, wiernym, pewnym sojusznikiem, ale nie będzie wasalem w relacjach z jakimkolwiek państwem na świecie
„Oczywiście słowa Donalda Tuska może są też kwestią pewnej pojemności wasalstwa. Skoro przez wiele lat, także rządów pana premiera, byliśmy wasalem Berlina albo Brukseli, to już do tego koszyka nie zmieszczą się USA. Nie wiem o którym wasalstwie premier Tusk mówi, bo nie znam takich relacji" – powiedział prezydent.
Przeczytaj także: