Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ostra krytyka obozu rządzącego ze strony prezydenta Karola Nawrockiego otworzyła posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Prezydent Karol Nawrocki, rozpoczynając posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwrócił uwagę na potrzebę wewnętrznej stabilności, która pozwoli na zachowanie bezpieczeństwa kraju w obliczu zewnętrznych zagrożeń. W tym kontekście mówił o kryzysie wokół Trybunału Konstytucyjnego – który według niego został siłowo przejęty przez koalicję rządzącą.
„Próbowano to zrobić, wykorzystując moją nieobecność w Polsce. Dlatego też, jak Państwo wiecie, przerwałem swoją podróż zagraniczną i wróciłem do Warszawy. Uznałem, Szanowni Państwo, że moim obowiązkiem jest być w kraju w chwili tak poważnego zagrożenia stabilności polskiego porządku prawnego” – mówił Nawrocki.
„Rząd wybrał noc poprzedzającą ważne dla Polaków Dzień Wszystkich Świętych, by wprowadzić do Trybunału ludzi, którzy uważają się za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bądź nie są zgodnie z prawem tymi sędziami, co zakomunikowałem w piątkową noc tymże osobom. Te osoby pod policyjną eskortą nadają sobie prawo do zawieszania sędziów i przejęcia ich obowiązków, działając bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Takie stanowisko, chcę też, żeby to wybrzmiało, potwierdzają zgodnie pierwszy prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i prezes Naczelnej Rady Adwokackiej” – stwierdził prezydent.
Jak dodał, władze jego zdaniem bezprawnie wykorzystały służby, w tym policję, by umożliwić odsunięcie od funkcji prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Jak przekonywał, rząd Donalda Tuska psuje wizerunek Polski za granicą.
„Wykorzystam wszystkie przysługujące mi prerogatywy, także legitymację i mandat dany mi przez społeczeństwo, do powstrzymania tej próby wywrócenia porządku konstytucyjnego w Rzeczypospolitej. Miłosierdzie oczywiście każe przebaczać. Ja jestem człowiekiem miłosierdzia, ale oczywiście przed przebaczeniem, drodzy Państwo, trzeba wyznać winę, trzeba też żałować i trzeba cofnąć te obrazy, które dzięki panu premierowi zobaczył cały świat” – mówił Nawrocki. – „Oczekuję od pana premiera oddania spraw Polski Polakom. Przed nami święto niepodległości. Oczekuję, że przed nim, przed rozpoczęciem tygodnia, w którym będziemy jako naród wspólnie świętować, będzie pan premier gotowy do ograniczenia zapędów swojej władzy i zaprzestania nielegalnych działań pana przedstawicieli w budynku Trybunału Konstytucyjnego” – wezwał prezydent.
W piątek 30 października wybrana przez obecny parlament sędzia Anna Korwin-Piotrowska zawiesiła nieuznającego sędziów z nadania Koalicji 15 Października prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Przejęła stery Trybunału, co wywołało protesty zwolenników prawicy. Po przepychankach z Korwin-Piotrowską do budynku TK wtargnął prezydent Karol Nawrocki, a jego otoczenie domagało się kluczy do budynku.
Równolegle do posiedzenia RBN trwa posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Trybunału Konstytucyjnego z udziałem ośmiorga sędziów, w tym tych nieuznawanych przez prezydenta, którzy nie złożyli ślubowania w jego obecności. Członkowie TK debatują, czy w takim gronie stanowią kworum i mogą podejmować wiążąco prawne decyzje, cementując nowy układ w Trybunale.
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, z obecnością ministrów, marszałków obu izb parlamentu i liderów politycznych frakcji miało dotyczyć przede wszystkim sprawy budowy stałej bazy wojsk amerykańskich na terenie naszego kraju. Przed rozpoczęciem posiedzenia premier Donald Tusk przestrzegał przed wpływem Rosji na protesty przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego.
Przeczytaj także: