0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:39 07-05-2025

Prawa autorskie: Fot. Martyna Niecko / Agencja Wyborcza.plFot. Martyna Niecko ...

Nawrocki: podjąłem decyzję, żeby przekazać mieszkanie na cele charytatywne

„Miałem czyste intencje, działałem w granicach prawa” – mówił podczas oświadczenia kandydat na prezydenta Karol Nawrocki.

Co się wydarzyło

Nawrocki zapowiedział, że przejęte od 80-latka mieszkanie przekaże na cele charytatywne. Nie zdradził jednak jakiej organizacji chce przekazać lokal.

„Wczoraj, wspólnie z żoną, podjęliśmy decyzję, aby to mieszkanie przekazać na cele charytatywne. Zostanie ono oddane organizacji, która pomaga osobom starszym i wykluczonym społecznie” – powiedział Nawrocki.

„W umowie darowizny z organizacją charytatywną będzie jasny zapis, że pan Jerzy, któremu życzę długiego życia i zdrowia, może korzystać z tego mieszkania do swojej śmierci ”— podkreślił kandydat na prezydenta.

Tłumaczył się także z kontrowersji, które wynikają z przejętego przez niego mieszkania.

„Moja relacja z Jerzym Ż. ma swoje potwierdzenie w dokumentach, które pokazują, że działałem w dobrej wierze, z czystymi intencjami i zawsze w granicach polskiego prawa. Znałem pana Jerzego przez 14 lat. Od 2017 roku jestem właścicielem mieszkania, zgodnie z obowiązującymi przepisami” – mówił Nawrocki.

Dziennikarz Onetu Jacek Harłukowicz, współautor publikacji, która ujawniła, od kogo Nawrocki przejął mieszkanie, komentował sprawę dla TVN 24.

„Chyba panika jest w sztabie Karola Nawrockiego” – powiedział i dodał, że w świetle ujawnionych informacji pojawiają się poważne wątpliwości, czy w momencie przekazywania nieruchomości pan Jerzy był w pełni świadomy tego, co się dzieje. „Nie wiadomo też, czy pan Nawrocki ma prawo swobodnie dysponować tym mieszkaniem. Cały sposób działania budzi pytania natury prawnej” – mówił dalej.

Jaki jest kontekst

W ubiegłym tygodniu Onet ujawnił, że Nawrocki wbrew deklaracjom nie jest właścicielem jednego, a dwóch mieszkań. Poza mieszkaniem w Gdańsku, w którym mieszka z rodziną, posiada również kawalerkę. W poniedziałek portal podał, że w 2017 roku Jerzy Ż. — ówczesny właściciel kawalerki — przekazał ją Nawrockiemu i jego żonie w zamian za opiekę i utrzymanie, czyli na zasadzie umowy dożywocia, jednak mężczyzna trafił do domu opieki społecznej. We wtorek opublikowane zostało w internecie złożone w 2021 r. oświadczenie majątkowe Nawrockiego, złożone przez niego jako prezesa IPN, w którym wymienił w nim dwa mieszkania własnościowe, które posiada z żoną oraz trzecie – 50 proc. współwłasności z siostrą.

80-letni pan Jerzy przebywa obecnie w Domu Pomocy Społecznej.

Onet opublikował rozmowę z pracownicą opieki społecznej Anną Kanigowską, która opiekowała się Jerzym Ż. od wiosny 2022 r. do wiosny 2023 r. W jej ocenie „pan Jerzy żył w nędzy”, „praktycznie nic nie miał”, „bez przydziału z MOPR” i bez dokonywanych przez nią zakupów „nie miałby jedzenia”. Opiekunka powiedziała, że próbowała się dowiedzieć od Nawrockiego, dlaczego nie pomaga emerytowi, skoro przejął jego mieszkanie w zamian za opiekę i że wysłała do Nawrockiego w tej sprawie list.

Nawrocki twierdzi, że nabycie przez niego kawalerki „dokonało się w pełni zgodnie z prawem”.

We wtorek wicemarszałkini Senatu i kandydatka Lewicy na prezydenta Magdalena Biejat zapowiedziała w studiu PAP, że złoży zawiadomienie do prokuratury.

„Zarzutem jest oszustwo, doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem przez Pana Jerzego” – powiedziała w programie.

Więcej o sprawie przeczytają Państwo w artykułach Agaty Szczęśniak i Dominiki Sitnickiej.

Przeczytaj także: