0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:57 11-08-2025

Prawa autorskie: Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot. Kuba Atys / Age...

Nawrocki zawetuje wiatraki. Co z cenami prądu?

„Na pewno to rozwiązanie nie zyska akceptacji pana prezydenta. W tej chwili trwają rozmowy w kancelarii prezydenta i niedługo przedstawimy nasze rozwiązanie” – powiedział Polskiej Agencji Prasowej rzecznik kancelarii Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz

Co się wydarzyło?

Odniósł się w ten sposób do treści tak zwanej „ustawy wiatrakowej”, zbliżającej wiatraki do zabudowań na odległość 500 metrów, ale zawierającej również zapisy o zamrożeniu cen energii na czwarty kwartał roku. Rozwiązania te zostały włączone do treści projektu na ostatnią chwilę. Według niektórych komentatorów chodziło o wywarcie presji na przyszłego prezydenta, który w kampanii wyborczej wypowiadał się przeciwko liberalizacji zasad stawiania farm wiatrowych. Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska argumentowała jednak, że rząd chciał jak najszybciej uchwalić obniżenie cen, z pominięciem procedowania osobnej ustawy.

Jak stwierdził Leśkiewicz, rząd w ten sposób stawia prezydenta „w niezręcznej sytuacji”, choć mrożenie cen wydaje się mu „rzeczą oczywistą”.

Może to oznaczać, że prezydent zawetuje pierwszy z aktów prawnych, które trafiły na jego biurko. Jednocześnie może użyć swojej inicjatywy ustawodawczej i zaproponować projekt ograniczający się do mrożenia cen energii. Nawrocki w kampanii obiecał obniżenie cen energii o 33 proc. w pierwsze sto dni swojego urzędowania. Według Leśkiewicza prezydent będzie dążył do realizacji tego przyrzeczenia. „Na pewno pan prezydent Karol Nawrocki przedstawi rozwiązanie, które pozwoli na zamrożenie cen prądu, a zobaczymy, jak zareaguje na to polski rząd” – stwierdził rzecznik Pałacu Prezydenckiego.

Jaki jest kontekst?

Obecne prawo zakłada, że turbiny wiatrowe mogą być stawiane w odległości 700 metrów od domostw.

Koalicja miała nadzieję, że ustawa liberalizująca prawo dotyczące stawiania turbin wiatrowych trafi do podpisu prezydenta Trzaskowskiego. Dlatego rządzący nie spieszyli się z jej uchwaleniem, choć pierwsza wersja nowych regulacji pojawiła się jeszcze przed sformowaniem rządu koalicyjnego. Przedstawiła ją grupa posłów większości, projekt został jednak skrytykowany przez organizacje ekologiczne jako zagrażający obszarom chronionym i szybko przepadł. Prace nad kolejnym projektem trwały ponad rok. W końcu parlament przegłosował ustawę zakładającą:

  • Możliwość ustawiania wiatraków w odległości 500 metrów od zabudowań mieszkalnych.
  • Rekompensaty do 20 tys. złotych dla osób mieszkających w bezpośredniej okolicy turbin wiatrowych – czyli w odległości do 1 kilometra. Obszar ten można będzie rozszerzyć, jednak z taką samą pulą pieniędzy do wykorzystania, dlatego poszczególne gospodarstwa będą mogły liczyć na mniejszą kwotę.
  • Odległość wiatraków od parku narodowego na granicy minimum 1500 metrów.
  • Odległość od dróg krajowych na poziomie 1H (tyle, ile wynosi wysokość turbiny).
  • Uproszczenie procedur – czyli uchwalanie planu miejscowego równolegle do postępowań środowiskowych.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: