Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rosja chce włączyć Europę do planowanych na listopad rozmów pokojowych z Ukrainą, w których pośredniczyć mają USA. „The Telegraph” podaje, że to dlatego, iż Rosja chce podczas nich zażądać zmniejszenia obecności wojsk NATO w Europie do poziomu z 1997 roku
W pierwszej połowie listopada prawdopodobnie w Abu Zabi mają rozpocząć się negocjacje pokojowe pomiędzy Rosją a Ukrainą, prowadzone przy mediacji Stanów Zjednoczonych.
Dziennik „The Telegraph”, powołując się na dobrze poinformowane źródła w kręgach dyplomatycznych, napisał, że Rosja może próbować wykorzystać tę rundę rozmów pokojowych, by zażądać zmniejszenia obecności wojsk NATO w Europie do poziomu z 1997 roku.
Jak pisze „The Telegraph”, może to potencjalnie oznaczać żądanie wycofania wojsk NATO z Polski, Estonii, Łotwy, Litwy i Finlandii.
Gazeta przypomina, że Jurij Uszakow, doradca Władimira Putina, powiedział wcześniej, że Europa powinna włączyć się w negocjacje między przedstawicielami Rosji, Ukrainy i Ameryki. Jednocześnie Putin wielokrotnie określał rozszerzanie NATO na wschód jako jedną z „głównych przyczyn” wojny z Ukrainą.
Przeczytaj także:
Wznowienie rozmów pokojowych miedzy Rosją i Ukrainą to efekt spotkania Władimira Putina ze Steve’em Witkoffem, specjalnym wysłannikiem Donalda Trumpa, które miało miejsce w środę 21 października. Do Rosji Witkoff przybył z kolei po negocjacjach w Norwegii, gdzie rozmawiał m.in. z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i europejskimi przywódcami.
Obie strony – Rosja i Ukraina – popierają wznowienie rozmów pokojowych. Rosja miała wskazać termin „około 10 listopada”, natomiast Kijów opowiedział się za negocjacjami „jak najszybciej”.
W czwartek wieczorem 22 października Putin zaznaczył jednak, że celem tych rokowań będzie „ostateczne porozumienie”, a nie „rodzaj krótkiej przerwy w walkach”, o której mówią Ukraina i jej sojusznicy. Jeśli doniesienia „The Telegraph” o tym, że Rosja podczas planowanych rozmów pokojowych zażąda cofnięcia obecność wojsk NATO do poziomu sprzed 1997 roku, to oznacza, że Putin ma zamiar podczas rozmów w Abu Zabi grać twardo, również wobec Europy.
Rozpoczęcie rozmów pokojowych w listopadzie miało poprzedzić spotkanie w Brukseli zaplanowane na ten tydzień. Udział w nim miał wziąć prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz przedstawiciele wysokiego szczebla USA, UE i NATO, w tym sekretarz generalny Mark Rutte. Miała to być kontynuacja serii rozmów dyplomatycznych, które odbyły się w Oslo w ubiegłym tygodniu.
Jednak w poniedziałek 26 października Euronews podał, że spotkanie to zostało odwołane.
Już w poniedziałek Dmytro Łytwyn, doradca ds. komunikacji prezydenta Zełenskiego, powiedział reporterom, że Kijów nie może już potwierdzić wizyty z powodu zmian w planach strony amerykańskiej.
A zapytana przez stację Euronews o planowane rozmowy, Komisja Europejska stwierdziła, że nadal prowadzi działania dyplomatyczne, ale nie podała żadnych dalszych szczegółów.
Przeczytaj także: