Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier Izraela nie pojawi się na 80. obchodach wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau – podają media. Powodem jest nakaz aresztowania wydany przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze. Polski rząd potwierdza, że respektuje postanowienia MTK
Premier Izraela Benjamin Netanjahu może nie przyjechać na obchody 80 rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz – podają izraelskie media i komentatorzy. Potwierdza je „Rzeczpospolita”. Premier Izraela może obawiać się aresztowania. Nie bez powodu, bo takiego działania wymaga postanowienie Międzynarodowego Trybunału Karnego, którego orzeczeń przestrzega również Polska. To zobowiązanie potwierdził wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski, odpowiedzialny za organizację obchodów na terenie Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau. Rzeczpospolita cytuje też anonimowe źródła w polskiej dyplomacji, które tłumaczą: zachowanie anonimowości polskie źródła dyplomatyczne tłumaczą: „Mamy nadzieję, że przed MTK w końcu stanie Władimir Putin. Dlatego musimy przestrzegać postanowień Trybunału”.
Najprawdopodobniej Izrael będzie reprezentowany przez szefa dyplomacji Gideona Saara. Wśród uczestników obchodów znajdą się więc prezydenci, premierzy i koronowane głowy wielu krajów, zabraknie za to przywódcy Izraela – mimo że w niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau większość ofiar stanowili Żydzi. „Do momentu wyzwolenia ok. 7 tys. więźniów przebywających na terenie obozu przez żołnierzy Armii Czerwonej, niemieccy naziści zamordowali w Auschwitz ok. 1,1 mln osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, sowieckich jeńców wojennych oraz ludzi innych narodowości” – podaje Muzeum Auschwitz-Birkenau.
Pod koniec listopada Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wydał nakazy aresztowania Netanjahu, Joawa Galanta i dowódcy palestyńskiego Hamasu Mohammeda Deifa. Wszystkich oskarżył o zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości. Mieli się ich dopuścić w wojnie, która wybuchła po ataku Hamasu na Izrael 7 października. W reakcji na to wydarzenie izraelska armia wzięła krwawy odwet na terrorystach z Hamasu, ale i Palestyńczykach w Strefie Gazy. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych w Gazie od początku izraelskiej ofensywy zginęło 45 tys. osób. O tym, że sytuacja spełnia znamiona ludobójstwa, mówili między innymi przedstawiciele Amnesty International.
Przeczytaj także: