0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:09 30-11-2025

Prawa autorskie: Fot. Nathan HOWARD / POOL / AFPFot. Nathan HOWARD /...

Netanjahu prosi o ułaskawienie. Nie chce czekać na wyrok

Premier Izraela chce zostać ułaskawiony w toczącym się przeciwko niemu procesie dotyczącym korupcji. I przypomina, że o prawo łaski dla niego zabiegał także Donald Trump

Co się wydarzyło?

Benjamin Netanjahu zwrócił się z oficjalnym wnioskiem o ułaskawienie do prezydenta Izreala Icchaka Hercoga. Chodzi o toczące się przeciwko izraelskiemu premierowi sprawy karne o branie łapówek, oszustwo i nadużycie zaufania.

W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu, polityk skarży się na uciążliwość toczącego się postępowania. Jak twierdzi, miał być wzywany do składania zeznań nawet trzy razy w tygodniu.

„Jestem przekonany, podobnie jak wielu innych w kraju, że natychmiastowe zakończenie procesu znacznie pomogłoby w ugaszeniu płomieni i promowaniu szerokiego pojednania, którego nasz kraj rozpaczliwie potrzebuje” – przekazał w opublikowanym filmie.

„Izrael stoi w obliczu ogromnych wyzwań, a jednocześnie wielkich szans. Aby odeprzeć zagrożenia i wykorzystać szanse, niezbędna jest jedność narodowa” – dodał Netanjahu.

Premier Izraela przypomniał także, że o zastosowanie prawa łaski dla niego apelował niedawno także Donald Trump.

„Choć całkowicie szanuję niezależność izraelskiego systemu sprawiedliwości i jego wymogi, uważam, że ta 'sprawa' przeciwko Bibiemu, który przez długi czas walczył u mojego boku, w tym przeciwko bardzo twardemu przeciwnikowi Izraela, Iranowi, jest politycznym, nieuzasadnionym oskarżeniem” – napisał Trump w połowie listopada do izraelskiego prezydenta.

Jaki jest kontekst?

Netanjahu stanął przed sądem w grudniu 2024 roku po trwającym 8 lat śledztwie. Śledztwa toczyły się w trzech sprawach dotyczących niewłaściwych relacji polityka i jego rodziny z biznesmenami z branży medialnej.

W sprawie nr 4000 prokuratura zarzuca Netanjahu, że jako minister komunikacji podejmował decyzje korzystne dla potentata medialnego Shaula Elovitcha – głównego udziałowca Bezeq, największej izraelskiej firmy telekomunikacyjnej. W zamian Netanjahu miał być pokazywany w korzystnym świetle w mediach należących do Elovitcha.

W sprawie nr 2000 Netanjahu jest oskarżony o przyjmowanie łapówek od Arnona Mozesa, wydawcy jednego z wiodących izraelskich dzienników Yedioth Ahronoth. Netanjahu miał pomóc ograniczyć nakład konkurencyjnej wobec Yedioth Ahronoth gazety Israel Hayom. W zamian za to miał być w pozytywny sposób pokazywany na łamach Yedioth Ahronoth.

W sprawie nr 1000 Netanjahu jest oskarżony o przyjmowanie na przestrzeni lat drogich prezentów od miliardera Jamesa Packera oraz biznesmena z Hollywood Arnona Milchana. Zdaniem prokuratora generalnego Avichaia Mendelblita, w ten sposób Netanjahu wszedł w konflikt interesów oraz nadużył swojej wysokiej pozycji.

Premier Izraela konsekwentnie utrzymuje, że jest ofiarą politycznej nagonki. Jego obrona argumentuje, że prokuratura nie zdołała w wystarczający sposób udowodnić, że pozytywne relacje dotyczące Netanjahu we wskazanych mediach były wynikiem zmowy.

Inne teksty OKO.press na ten temat:

Przeczytaj także: